Dołączył: 15 Mar 2006 Otrzymał 33 piw(a) Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 30 Maj 2007, 07:29 Bezdomny święty
Wystarczyła chwila i kierowca rozpędzonego renaulta scenica nie zmieścił się na zakręcie i wrył się w XIX-wieczną, zabytkową kapliczkę w Goleszach. Pochodzące z 1836 roku miejsce kultu zamieniło się w górę gruzu, przy której mieszkańcy zatrzymują się z niedowierzaniem. Kierowca zbiegł, ale potem sam stawił się w piotrkowskiej komendzie policji.
Helena Siuda z Golesz kapliczką opiekowała się od 37 lat. Nawet teraz przed majem mury kapliczki zostały obielone, figurki oczyszczone, a wszystko przyozdobione. W najbliższą niedzielę miała tu zostać odprawiona msza polowa połączona z poświęceniem pól. Czy nabożeństwo się odbędzie, ksiądz Roman Ochnicki, proboszcz goleskiej parafii, jeszcze nie wie. Wie natomiast, że miejsce kultu trzeba będzie odbudować, bo po niedzielnym wypadku zostało niewiele.
Popękane mury grożą zawaleniem, drewniany stół wgniótł się dosłownie w mały ołtarz, znad którego na gruzowisko spogląda figurka Jezusa, wyciągnięta przez ludzi spośród cegieł. O odbudowywaniu ks. Ochnicki będzie debatował z sołtysami swojej parafii, nie ukrywa, że liczy na wsparcie ludzi, ale i na pieniądze z odszkodowania. Pomoc deklaruje też gmina.
- Jak będzie potrzeba, damy ludzi - podkreśla Antoni Fałek, wicewójt Wolborza, który wie, jak wielką rolę biała kapliczka pełniła we wsi.
- Cały dzień byłam chora - Helena Siuda ociera ukradkiem łzę patrząc na gruzowisko. Figurkę św. Jana Nepomucena zabrała do domu, święty będzie tam czekać, aż miejsce kultu zostanie odbudowane.
Ludzie z Golesz i okolicy są przekonani, że tak się stanie - z małą kapliczką są silnie związani emocjonalnie. Krystyna Wieczorek, twórczyni ludowa i pisarka, nie ma wątpliwości: - Powinien to naprawić ten co popsuł, tyle lat tu stała - ludzie jeździli i chodzili, a kapliczka była. No jak to tak, popsuł zabytek i nic?
Kapliczka, jak dodaje Krystyna Wieczorek, przez lata była nie tylko charakterystycznym punktem i znakiem dla kierowców, ale i powiernikiem tajemnic i próśb okolicznych ludzi. Ufundował ją ówczesny dziedzic majątku z Golesz Julian Kamocki w intencji zdrowia swoich dzieci. W czasie wojny mała kapliczka, jak wspomina twórczyni ludowa, była miejscem przekazywania sobie meldunków przez partyzantów, a w latach 60., 70. i 80. minionego wieku, przed powstaniem kościoła parafialnego w Goleszach, to tu co niedziela odbywały się nabożeństwa dla miezkańców wsi. - Od 1966 roku wszyscy z okolic tu przychodzili, do kościoła w Wolborzu było za daleko - podkreśla Helena Siuda.
Do wypadku doszło krótko po północy w sobotę. Rozpędzony renault scenic, którego fragmenty karoserii mieszają się z gruzem, wjechał w kapliczkę od strony Bronisławowa. Kierowca, 22-letni mieszkaniec Piotrkowa, zbiegł z miejsca zdarzenia, zostawiając dwoje pasażerów, w tym rannego rówieśnika. Policja bezskutecznie przeczesywała okoliczne lasy w poszukiwaniu 22-latka. Znalazł się sam - dzień po wypadku razem z ojcem stawił się w komendzie w Piotrkowie. Ze względu na ogólne obrażenia trafił do szpitala. Za spowodowanie wypadku i pozostawienie rannych grozi mu do 4,5 roku pozbawienia wolności.
taaa słyszałam o tym :/ no to niezły koleś :/ niech sobie kupi wrotki a nie samochód jak na zakręcie nie zwalnia.....bez komentarza po prostu. I do tego zostawił osoby ranne paranoja!! jak tak można robić to ja nie mam pojęcia....brak słów.
Dołączył: 16 Lis 2006 Otrzymał 4 piw(a) Skąd: mam to wiedzieć ?
Wysłany: 30 Maj 2007, 21:23
Znajomi.
Przypadki chodzą po ludziach, akurat trafiło na nich. Zachowanie - jak zazwyczaj w szoku.
Nie pisze nic więcej, bo nie chce jakichś awantur tutaj (:
Nie pisze nic więcej, bo nie chce jakichś awantur tutaj (:
a kto miał by się kłócić ?
Sprawe znam już całkiem dobrze prawie,że od poniedziałku. Widziałem również zdjęcie jak wygląda z bliska cała kapliczka po wypadku tzn to co z niej pozostało.
Osoba która prowadziła "ów" samochód nie bede pisał kto. Skasowała już dokładnie 3 samochód i za punkty straciła własnie prawo jazdy. Przez takich kierowców jak ten "idiota" młodzi ludzie jeżdżący samochodami są tak bardzo karceni przez policję.
Mam nadzieję,że odszkodowanie będzie bardzo wysokie oraz zostanie osadzony w więzieniu na 4,5 roku. Kto by w ogóle pomyślał aby pozostawić swoich kolegów rannych w samochodzie którzy byli co najgorsze w stanie upojenia alkoholowego.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
wczoraj przejeżdżając tamtędy widziałam zgliszcza tej kapliczki koszmar! Nawet nie chce mi się wierzyć że tak ją rozwalił.....a co do ukarania tego gościa to jestem "za" tym bardziej jak piszesz Neo to jest jego 3 samochód i za punkty mu prawko zabrali.....brak słów....
Dołączyła: 22 Maj 2007 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Wolbórz
Wysłany: 3 Czerwiec 2007, 14:55
Jeśli to jest ten wypadek co mi brat opowiadał to jego qmpel, niewiem czy to kierowca( ale raczej nie) czy ktorys z tych pasażerów ale wiem że był w szpitalu i przez kilka dni wcale nie kontaktował i mógł umrzeć..;// ale że jestem malo poinformowana to wiecej nie pisze..:P:)
_________________ "...Nie poddawaj sie, zawsze rób to co chcesz.."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach