Powiedziałem,że wrzuce kilka fotek które zrobiłem wczoraj w trakcie burzy.
Nie są one nadzwyczajne, prezentują rzeki jakie powstały w jej efekcie koło
mojego bloku. Zaznaczam fotki robione telefonem to też jakość nie jest taka
jak z cyfrówki
Podczas burzy
kliknij w zdjęcie aby powiększyć...
Darmowe kąpielisko - Parking
(na parkingu woda w trakcie burzy siegała prawie 40 cm, nie mogłem zrobić
wtedy zdjęć bo ważniejsze było zabranie samochodu z prakingu na zdjęciach
możecie zaobserwować jak to wyglądało po burzy)
kliknij w zdjęcie aby powiększyć...
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Hehe ja wtedy akurat w sklepie walczyłem też z powodzią .... zaplecze nam zalało ... a na sam początek deszczy babka kupiła lodówke i w najdorszą nawałnice do mnie zeby jej to wywieść do auta na parking oto moja reakcja na te jej słowa ---> :hahaha:
Neo jak wnioskuję część fotek robiłeś nie tylko z przed swojego bloku ale i z okna swojego mieszkania :luka: Nawet Wam tam rynne urwało LOL... a ten pakrking to już w ogóle wymiata :rotfl: wygląda to jakby samochody na szkle a bardziej na lustrze stały A jak tam Twoje autko żyje
Ozer napisał/a:
a na sam początek deszczy babka kupiła lodówke i w najdorszą nawałnice do mnie zeby jej to wywieść do auta na parking oto moja reakcja na te jej słowa ---> :hahaha:
też bym walnęła śmiechem :hahaha: Dobrze, że Ci nie zagroziła, że kierownika wezwie :hahaha:
Pozdrawiam
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
No no śliczne kąpielisko Nic tylko się popluskać Ale wnioskuję, że równie szybko wyschło, bo u mnie przed oknami [od strony ulicy i na podwórku] też zalało bardzoo, ale jak już burza przeszła, to nie było tak bardzo źle A w tą urwaną rynnę to piorun walnął czy jak? :zdziwko:
Ozer napisał/a:
wtedy akurat w sklepie walczyłem też z powodzią .... zaplecze nam zalało
oby tylko jutro nie padało, bo jadę z mamą kupować pralkę :hahaha:
_________________ .nie wszystko co pozytywne jest realne. ;|
A w tą urwaną rynnę to piorun walnął czy jak? :zdziwko:
eee chyba nie. Jakby w nią walnął to takich ładnych kolorów chyba by nie miała. Zapewne pod ciśnieniem spływającej wody ona się urwała Sama widzisz jak z niej leci potężnie strumień wody
SaGa napisał/a:
oby tylko jutro nie padało, bo jadę z mamą kupować pralkę :hahaha:
no lepiej, żeby nie bo mam zamiar kieckę na egzamin założyć, ale co z tego wyjdzie to nie wiem, zależy co mi się przyśni Jeszcze ludzie się ze mnie śmiać będą to i się zastanawiam :rotfl: :hahaha:
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Jakby w nią walnął to takich ładnych kolorów chyba by nie miała. Zapewne pod ciśnieniem spływającej wody ona się urwała
ja tam nie wiem jakie są kolory rynny przed i po walnięciu w nią piorunu [pioruna?]
no pewnie tak... pod ciśnieniem, bo w końcu tak lało że szok :zdziwko:
_________________ .nie wszystko co pozytywne jest realne. ;|
Nie najlepiej, bo woda tak szybko przybrała,że jak już poszedłem przestawić to było zbyt późno i mam mokrą podłoge no ale nie jest tak źle bo jak sąsiad otworzył drzwi od swojej "sarenki" to mój się woda na buty wylała :hahaha:
SaGa napisał/a:
A w tą urwaną rynnę to piorun walnął czy jak?
Szczerze nie wiem, jak to się stało wiem,że usłyszałem huk i jak wyjżałem przez balkon rynna już sobie tak dyndała Pózniej musiałem iśc ja naprawić wspólnymi siłami razem z sąsiadem nam się to udało.
Rynna nie ściaga piorunów dlatego, prawdopodobieństwo,że piorun może trafić w jaką kolwiek rynne jest 1% lub też 0 % .
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Neo, uuu no ale mam nadzieję, że autko dojdzie do zdrówka Co do sąsiada - współczuję :hahaha:
Ozer napisał/a:
nie mogła powiedzieć bo kierownik z mopem po zapleczu szalał Poza tym powiedział ze doibrze ze nie polazłem w ten deszczyk-kapuśniaczek
no ładnie.. kierownika za zaplecze już tam wyganiacie i to z mopem :luka: A deszczyk tak, tak.. faktycznie to był malutki kapuśniaczek - popieram kierownika :rotfl: :hahaha:
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Wiek: 24 Dołączyła: 08 Mar 2006 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 19 Czerwiec 2006, 22:45
a ja podczas tej burzy bylam u moich kochanych rodzicow i owszem byla burza ale delikatna i padal taki fajny letni deszczyk ... dopiero jak wrocilam dowiedzialam sie co sie tutaj dzialo...
_________________ koniec i bomba a kto czytał ten trąba
drow(ka), a to gdzie Twoi rodzice mieszkają, że tam nic takiego się nie działo jak u nas w Piotrkowie :luka:
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
drow(ka), Koluszki to nie wieś tylko miasteczko często tamtędy przejeżdżałam jak swojego czasu do Olsztyna do faceta mojego jeździłam :rotfl: to były czasy.... :oczami: ale się skończyły pociągami się człowiek najeździł, że łÓó :hahaha:
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Wiek: 24 Dołączyła: 08 Mar 2006 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 20 Czerwiec 2006, 07:57
Paula, no dobra miasteczko ale nic szczegolnego w nim nie ma wiec nie bede sie rozpisywac zreszta to nie temat na to... wazne ze u nas nie padalo bardzo... chociaz to sie wyrownuje bo ostatnio jak tu swiecilo sloneczko to u mnie lamalo drzewa czyli na jedno wychodzi
_________________ koniec i bomba a kto czytał ten trąba
hhe no ja mialam podobne widoki najlepsze było jak koles sobie pzreszedl pzrez najwieksza kaluzeee ktora byla dosc gleboka a potem otrzepal stopy i poszedl dalej to bylo mocne :D:D:D albo jak sobie reklamowka plynela ulica ktora wychodzi z mojego bloku do kostromskiej hehe
Nigdy nie zapomnę widoku ludzi spacerujących wtedy po Wojska Polskiego :rotfl: Brodzili w wodzie prawie do kolan i trzymali w rękach buty :rotfl: :rotfl:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach