Wysłany: 13 Lipiec 2006, 20:08 makijaż czy może nie?
Tak sobie laseczki moje kochane pomyślałam.... co sadzicie nt. malowania sie nt. do szkoly... czy same sie malowałyscie badz malujecie do szkoly.... i czy tusz niszczy rzęsy?
_________________ Widzisz tę noc? Takie noce sie karmi...
To ja się nawet wypowiem
Osobiście nie wychodze z domu bez makijażu Mówię tu o takim delikatnym, a nie 5kg tapety na twarz, całe opakowanie cieni do powiek i 3 tubki tuszu do rzęs.. to to w ogóle odpada, bo dla mnie to jest wprost żałosne jak tak niektóre panny się malują :hahaha: Ja nie wiem w ogóle jak tak można na ulicę wyjść :hahaha: CYRK jak dla mnie
No także ja jak coś to troszkę podkładu i tusz do rzęs i w drogę na większe wypady i imprezy to czasem jakiś cień się zapoda, chociaż nie przepadam za bardzo za tym a tak ogólnie to zaczęłam sie malować w 1 klasie LO W ogóle strasznie się zmieniłam od ramtego czasu ale to szczegół zgorszyłam się, wyładniałam :hahaha:
Jak idę ulicą i widzę takie 15stki wymalowane, które uważają się za Bóg wie co to aż mnie skręca... nie wiem czy się śmiać czy płakać.. po raz kolejny powiem, że takie coś jest dla mnie żałosne... no ale co poradzić.. ich broszka..
A czy tusz niszczy rzęsy? Sama nie wiem.. może i poniekąd tak..chociaż mi tam nic się z rzęsami nie dzieje Jakoś co 2 mieszki chodzę sobie też na hennę, przynajmniej mam wtedy pikne i caaaałe czarne rzęski :hyhy: Podobno henna mniej niszczy rzęsy niż tusz, ale czy to prawda to nie wiem i to na razie tyle.. bo wena mi sie skończyła
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
ja lubie delikatny makijaż składający sie z tuszu do rzes i czasami ale to bardzo rzadko cienia nie lubie fluidów czy podkładów <zygi> bo nie raz widziałam jak to niszczy cere i robią się syfy :/ ale na miasto bez makijażu moge wyjść
nie lubie fluidów czy podkładów <zygi> bo nie raz widziałam jak to niszczy cere i robią się syfy :/
ja bez fluidu to wyglądam jak z horroru więc wolę tycieńkę go użyć poza tym syfy tak czy tak mam, bo mam od zawsze zje***ą cerę... i tyle..
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
hie hei no ja to sie zaczelam malowac.. hm... w 2 albo 3 klasie gim kiedyś to bez pociagniecia twarzy leciutenka warstwa fluidu to bym nie wyszla a od.. jakos.. hmm ponad pol roku.. nie uzywam fluidu wogole.. czasem tylko jakis puder.. czy korektor.. no i w "wazniejszych" momentach tusz do rzes i cien do powiek i powiem wam ze mi z tym lepiej hie hie no oczywiscie blyszczyk nie opuszcza mnie nigdy a co "wytapetowanych " panienek .. to n/C
Wszystko co nakłada się na gębę w celu pomalowania się to mój wróg! No nie cierpię po prostu! Ale czasem muszę, bo to albo wesele, albo jakis bal i nie ma rady :kwasny: Tylko że zazwyczaj zapominam wtedy że jestem wymalowana i nieopatrznie rozmazuję sobie ten mój mejkap wyglądem dorównując potem cyrkowemu clownowi :rotfl: Nie no ale tak na poważnie to nie stosuję. Nie mam potrzeby i już
to normalne. kobieta umalowana i wystrojona czuje sie atrakcyjniejsza... (znaczy wiekszosc kobieta )
aniu chodziło mi o to ze od kad nie uzywam tych wszystkich duperelków do malowania na codzien jest mi z tym lepiej tzn bez makijazuu :D ( przynajmniej mniej czasu trace raniooo P )
Ja nie mam pojęcia, czy tusz niszczy rzęsy, ale... masz tak śliczne piegi, że grzechem byłoby zababrać je jakimś mejkapem [ czy jak to się tam pisze/nazywa ].
_________________ Szatan widzi wszystko.... żyj tak, aby oglądał z zainteresowaniem! ;]
a ja mam piegi na plecach i też są piękne.. jak to mi okulistka powiedziała jak byłam u niej ostatnio - ponętne, kuszące a ja w brecht ale mi tam się one podobają, przynajmniej nie mam łysych pleców :hahaha:
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
hm.... pare razu jak sie widzielismy byly zamazane mejkapem
LOL Kaczuś no to Ci pojechała teraz :hahaha: wybierz się do okulisty moge iść z Tobą
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
no ostatnio nie!! ale napisałam, że pare razy jak sie widzielismy mialam mejkap
Przepraszam, ale dopiero ostatnio sie przygladałem piegom bo Ci się "oczy śmiały". Wcześniej to ja nie zauważyłem... widocznie się gapiłem na biust... :wstyd:
_________________ Szatan widzi wszystko.... żyj tak, aby oglądał z zainteresowaniem! ;]
Makijaż hm........ czasami tak ale wyłacznie naturalny:) a czy tusz do rzes niszcze szczerze to chyba troszke tak poniewaz ja przez chyba tydzień nie malowałam rzes to powiem wam ze stały sie grubsze i mocniejsze to chyba też zalezy jakiej marki uzywa sie tuszu i czy ma jakies witaminy w sobie
to chyba też zalezy jakiej marki uzywa sie tuszu i czy ma jakies witaminy w sobie
Nie kupujta tuszu z "Biedronki". Opamiętajta się... dziewuchy!
stacha napisał/a:
od jutra na spotkania z Toba chodze w golfach o!!!
i umalowana jak motyl
Od jutra to nie chodzisz ze mną na spotkania (bo wyjeżdzasz). Ty naprawdę masz skleroze. :rotfl:
Swoją drogą... skoro to ma być dopiero od jutra... czy to znaczy, że dziś przyjdziesz nago? :wstyd:
_________________ Szatan widzi wszystko.... żyj tak, aby oglądał z zainteresowaniem! ;]
Ostatnio zmieniony przez kaczy 14 Lipiec 2006, 14:48, w całości zmieniany 1 raz
Nie kupujta tuszu z "Biedronki". Opamiętajta się... dziewuchy!
czemu? z bierdonki czerwoy taki jest. wiec na makijąż a'la motyl w sam raz.
kaczy napisał/a:
Ty naprawdę masz skleroze
czepiasz sie szczegółów....
a co do malowania bo sie nie wypowiedziałam :rotfl: :hahaha:
(dobry humor mam.... )
to nie toleruje malowania sie w wieku gimnazjalnym.... po prostu dla mnie to za wczesnie... sama zaczelam cos robic z gębą rok temu.... ale tylko podkład... i kredka do oczu... teraz robie to bardzo zadko..... chyba ze gdzies wcyhodze ale w lato to raczej nie bo płyne... w zime owszem bo ryja mam czerunego jakby mnie neo za późno z piekarnika wyjął
** Dodano: Pią 14 Lip, 2006 **
kaczy napisał/a:
Swoją drogą... skoro to ma być dopiero od jutra... czy to znaczy, że dziś przyjdziesz nago?
kolejny piotrkowski jawny zboczuch :/ bedziesz pierwszy. przesuwamy liste :looka: przesuwamy? :looka:
dzisiaj nie przyjde w ogole, a nago nie chcialbys mnie widziec, zareczam Ci. tak bez makijazu nawet wygladam strasznie
_________________ Widzisz tę noc? Takie noce sie karmi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach