masz rację Staśku, w związku z pielgrzymką rowerową przesuwamy Masę Krytyczną na ostatni piątek wakacji, czyli dzień 1. września o stałej porze 18.00 pod Akademią Świętokrzyską.
Masa Sierpniowa, która odbędzie się 1 września (ale to zabrzmiało ) zakończy się nocną imprezką z ogniskiem nad wodą itp. na Wygodzie....
zapraszamy chętnych na mini wyprawę,
należy zabrać karimatę i spiwór, i jak ktoś chce to namiot, jednak na Wygodzie jest coś w rodzaju dachu nad głową...
Witam, tu Rosiu z PGRu...
pragnę Państwu przypomnieć o Jubileuszowej Masie Krytycznej...to już w ten piątek..o 18.00 jak zwykle, i jak zwykle zbiórka pod Akademią Świętokrzyską, ale tym razem będzie to Masa Przebierańców...każdy kto ma ochotę przebrać się za cokolwiek czy kogokolwiek...no cóż....powiniem to zrobić..
Kolejna sprawa...w sobotę o 16.00 zbiórka osób chętnych na imprezkę Jubileuszową w Sulejowie...należy zabrać karimaty i śpiwory, ewentualnie namiot no i prowiant na ognisko lub grilla.....robimy zrzutkę kasy na Masowe Leczo, przygotowane przez naszych fachowców od kuchni wszelakiej, czyli Żelka i Tofika...
chętni na imprezę proszeni są o kontakt ze mną
no i jeszcze jedna sprawa, jeśli zamawiałeś/aś koszulkę masową, to będzie ją można odebrać na dworcu PKP w czwartek o 21.08...cena nie uległa zmianie i wynosi 26PLN....
a więc do zobaczenia...pozdrower...aha...przyprowadźcie znajomych na Masę....niech nas będzie więcej niż zwykle..w końcu to jubileusz...
Owca... Święte słowa...
Ta osoba która choć raz weźmie udział w organizowanych przez nas: Masie Krytycznej, rajdach, wycieczkach, eskapadach i wszelakich impezach rowerowych nie będzie żałować swej decyzji. Wspólnie propagujemy jazde na rowerze i związaną z tym rekraację i sport.
NIE MA ZNACZENIA JAKĄ MASZ KONDYCJĘ I ROWER, ważne jest iż masz chęć i chcesz aktywnie spędzać wolny czas. Jadąc z nami nigdy nie zostaniesz w tyle, zawsze pomagamy tym którzy maja jakiekolwiek problemy. Wspólnie jedziemy i wspólnie wracamy. Każdy z nas ma różne podejście, lecz mamy wspólną pasje... Pasją tą jest Jazda na rowerze.
PIOTRKOWSKA GRUPA ROWEROWA serdecznie zaprasza wszystkich rowerzystów 26 Stycznia 2007r. na XV MASĘ KRYTYCZNĄ.
Masy Krytyczne odbywają się w ostatni piątek każdego miesiąca o godzinie 18:00 przed budynkiem filii Akademii Świętokrzyskiej (dawna WSP) ul. J. Słowackiego 114/118[/b]
Widze,ze nie próżnujecie nawet "zima" jeśli można tak określi obecna porę roku Ja ze względu na prace nie mam możliwości się pojawić, pracuje na popołudnie... dlatego 98 % piątków mam z głowy...
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Widze iż nie znasz Killera od Nas
Co do błotników, to nie ma znaczenia czy sączy ich nie ma. Jak wjedziesz w teren to i tak będziesz czuł błoto i ściółkę leśną w spodenkach.
Zobacz tutaj http://www.masa.mojpiotrk...album=58&pos=11
Mimo iż miałem błotnik długi to i tak nie uchronił mnie od błota
Jak wjedziesz w teren to i tak będziesz czuł błoto i ściółkę leśną w spodenkach.
98 % wakacji spędziłem na mazurach pod namiotami śpiąc na łóżku które sobie sam zrobiłem m.in. więc takie rzeczy to mnie to rybka
ale wiesz teraz to mi do niczego same błotniki, skoro roweru nie mam, a siostra nie chce pożyczyć. Zobaczymy za jakiś czas, na razie mam sporo wydatków więc zakup roweru idzie na plan dalszy.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Mam nadzieje iż miałeś na Mazurach rower, chociażby wodny
My na wypadach i wycieczkach śpimy tam gdzie padniemy Oczywiście karimaty to nasze łóżka
Co do zakupu roweru to zależy jaki chcesz przeznaczyć fundusz na niego...
zigi, widzisz ja bardziej kocham muzykę niż rower dlatego fundusze idą na nią i na sprzęt. A uwierz mi nie jest on tani.
Sądzę,że koło wakacji będę mógł sobie pozwolić na zakup roweru. A ile to będzie nie mam zielonego pojęcia. Na Mazurach nie miałem roweru wodnego hehe, miałem moje nogi, które przeszły tysiące, hmm no już mogę powiedzieć tak,że tysiące kilometrów. To był mój jedyny środek transportu ale za to zwiedziłem wspaniałe miejsca.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Wierze ,wierze iż nie jest on tani... Ale powiem Tobie iż rowery również nie są tanie (przynajmniej te co ja preferuje).
Mówisz tysiące kilometrów, to zarąbiście dużo Byłeś na całkowitym pustkowiu i do najbliższego sklepu miałeś 15 km ?? Naprawde jestem pod wrażeniem ilości tych kilometrów
Tzn nie było to 15 km tylko 10 do 12 km. (Narazie rekord w pokonaniu tego odcinka to 1 h 5 minut nie wiem czy to dużo czy mało, ale dla mnie to było bardzo szybko ) .
Rowery wiem,ze bywają drogie szczególnie te wyczynowe i markowych firm to już dubelt. Ja nie jestem wymagający co do rowerów, wystarcza 2 kółka i kierownica, dosłownie
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.