Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 902 Otrzymał 34 piw(a) Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 14 Marzec 2007, 22:48 Piotrcovia na czele
W przedostatniej kolejce rundy zasadniczej ekstraklasy piłkarek ręcznych Piotrcovia po słabym meczu pokonała przed własną publicznością broniącego się przed spadkiem EB Start Elbląg 34:30. Ponieważ lubelskie mistrzynie wygrały z liderkami w Lubinie, piotrkowianki wróciły na pierwsze miejsce.
Piotrkowianki do meczu przystąpiły zbyt pewne zwycięstwa. Potwierdziło się to w pierwszym kontrataku, po którym skrzydłowa Kinga Polenz trafiła w słupek. Właśnie kontrataki były piętą achillesową miejscowych. Miały one zaledwie pięćdziesięcioprocentową skuteczność. Z ośmiu wykorzystały cztery (nieskuteczne były Wypych 2, Polenz 1 i Iwona Niedźwiedź-Cecotka 1).
W pierwszych 30 minutach gry wynik zmieniał się. Piotrkowianki dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, a elblążanki czterokrotnie. Pięć razy na tablicy świetlnej widniał remis. O nierównej grze miejscowych najwyraźniej świadczy ostatnie pięć minut pierwszej odsłony. Wówczas skutecznie rzut karny wykorzystała Sylwia Lisewska. Piotrcovia wyszła na czterobramkowe prowadzenie i było 15:11. Tego dnia piotrkowianki wreszcie wykazały się stuprocentową skutecznością z "siódemek". Po nich uzyskały sześć goli (Wypych 4, Lisewska 1 i Kamila Szczecina 1).
W końcowych minutach przed przerwą ponownie na parkiecie zaczęły dominować przyjezdne, które zdobyły pięć bramek z rzędu. Szczypiornistki z Elbląga skorzystały z faktu, że w krótkim odstępie czasu na ławce kar znalazły się dwie zawodniczki Piotrcovii Lisewska i Wypych. Przez minutę miejscowe grały w osłabieniu dwóch zawodniczek. W 29. minucie EB prowadziło więc 16:15. Wynik do przerwy na 26 sekund przed końcową syreną ustaliła Krystina Svatko doprowadzając do remisu.
Po zmianie stron przez dziesięć minut trwała wymiana ciosów. W 40. minucie notowaliśmy, jak się później okazało, ostatni remis i było 23:23. Przyjezdne nie wytrzymały fizycznie meczu. Tymczasem piotrkowianki zaczęły grać bardziej rozważnie. W 45 minucie wygrywały miejscowe 26:23. W kolejnych minutach nie popełniły błędów z pierwszej połowy i pilnowały korzystnego dla siebie wyniku. Największe przewagi bramkowe uzyskały w 47 minucie, w 54 minucie i 55 minucie. Wówczas wygrywały różnicą pięciu goli (odpowiednio 30:25, 31:26 i 33:28).
W Piotrcovii po raz pierwszy po urlopie macierzyńskim na parkiecie pojawiła się bramkarka Beata Skura. Wcześniej jedynie zagrała w drugoligowych rezerwach piotrkowskiej drużyny. Zastąpiła chorą Justynę Alberciak.
- Cieszy wygrana, ale martwi ilość błędów technicznych popełnionych przez nas - mówi trener Roman Jezierski. - Zdobyliśmy co prawda sporo goli, ale przewaga powinna być znacznie większa i powinniśmy wygrać wyżej. My już przygotowujemy się pod kątem play-off. Ostatnio ciężko pracujemy i być może to dzisiaj miało odbicie na postawę moich podopiecznych. Ale nie jest to żadne usprawiedliwienie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach