Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 914 Otrzymał 35 piw(a) Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 28 Kwiecień 2007, 17:41 Kto zostawił dziecko w szpitalu w Bełchatowie ?
Nazwano ją Małgosia, na cześć pielęgniarki, która pierwsza zajęła się porzuconą dziewczynką. Maleńkie dziecko leżało wczoraj w umywalce w Szpitalu Wojewódzkim w Bełchatowie. Co najważniejsze - żyło, choć zawinięte było tylko w ręcznik. O godzinie 11.10 znalazła je jedna z pacjentek oddziału położniczo-ginekologicznego. To pierwszy w tym roku w województwie łódzkim przypadek porzucenia żywego noworodka.
Teresa Mączyńska, ordynator oddziału neonatologicznego, z odnalezioną w szpitalu Małgosią
Jak wyjaśnia Jolanta Borowiecka-Tenus, wicedyrektor szpitala ds. medycznych, dziewczynka prawdopodobnie urodziła się poza szpitalem, a na pewno poza oddziałem. - Była w dobrym stanie ogólnym, z niezabezpieczoną pępowiną, co może świadczyć, że poród odbył się na krótko przed znalezieniem. Małgosia waży 3.300 gramów i ma 55 centymetrów długości.
- Duża, zdrowa, ładna - podkreślają lekarze.
O odkryciu dziecka w łazience pracownicy szpitala natychmiast powiadomili policję. Na miejsce przyjechał funkcjonariusz z psem tropiącym. Matka jednak się nie znalazła. Mała już do południa została przebadana, nakarmiona, nawet zaczęła się uśmiechać.
Historia wywołała poruszenie wśród pracowników i pacjentów szpitala. Wszyscy zadawali sobie pytanie: gdzie jest mama dziewczynki i dlaczego noworodka porzuciła. Na oddział, gdzie dziecko znaleziono, wejść może każdy. - Szpital nie jest zamknięty, pacjenci, mają możliwość korzystania z odwiedzin przez cały dzień - mówi Jolanta Borowiecka-Tenus.
Policjanci pamiętają z ubiegłego roku jeden przypadek porzucenia żywego noworodka. Zostawiono go na korytarzu szpitala w Wieluniu. Miał karteczkę z godziną porodu i informacją, że matka nie ma warunków, by się nim zająć. Rodziców nie odnaleziono.
W bełchatowskim szpitalu w tym roku już trzy kobiety zostawiły dzieci, ale takie porzucenie miało miejsce po raz pierwszy. Tamte kobiety urodziły dzieci i oświadczyły, że ich nie chcą. Tym razem było inaczej. - Pomyślimy, żeby mamy miały gdzie zostawiać dziecko, niekoniecznie w umywalce w łazience - mówi Teresa Mączyńska, ordynator oddziału neonatologicznego.
Takie specjalne miejsce - tzw. okienko nadziei - funkcjonuje w Szpitalu Miejskim im. Rydygiera w Łodzi. Okienko przez Janusza Lasotę, ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego, nazywane okienkiem życia, znajduje się przy wejściu do szpitala. Matka może anonimowo do przygotowanego koszyczka-łóżeczka włożyć noworodka, a specjalne czujniki informują personel placówki, że w okienku jest dziecko. - Nikt za tą osobą, która dziecko zostawi, nie będzie biegł - zapewnia ordynator Lasota. - Dobrze, by przypomnieć matkom, że mogą z takiej szansy skorzystać.
Szczerze mówiąc przykra sprawa.. szkoda takiego małego bobaska... ja nigdy bym tak nie postąpiła.. ale z drugiej strony patrząc - już lepsze to, że ktoś zostawił to dziecko w szpitalu a nie np na śmietniku albo w Bóg wie jakim miejscu.... Przecież nie raz słyszało sie o takich przypadkach, że matka zostawiła własne dziecko na śmietniku zawinięte jak nie w folię to w worek... jednym słowem taka matka chciała zabić swoje dziecko a tu - ta kobieta (bo pewnie zrobiła to matka tej dziewczynki) jakoś troszkę logiczniej postąpiła i nie wyrzuciła dziecka na śmietnik tylko zostawiła je tam, gdzie dziewczynka będzie mieć jakąś opiekę i krzywda jej się nie stanie. Najwidoczniej osoba, która to zrobiła miała powody do tego.....
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Niedojrzałość emocjonalna połączona z kompletnym brakiem poczucia odpowiedzialności.
to też, ale ta nieodpowiedzialność przejawiła się w mniejszym stopniu jak u kobiety, która wywala własne dziecko na śmietnik Ta to chociaż zostawiła dziecko pod jakąś opieką, a nie.. Nie mówię, że jej bronię, tylko po prostu stwierdzam pewien fakt
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach