Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 00:16 Podrywanie kobiet
Nie pytam jak poderwać fantastyczną kobietę, bo to jest coś czego trzeba sie tylko nauczyć, ale chcę zapytać dlaczego nie podrywacie dziewczyn które tylko na to czekają?? Dlaczego wszyscy moi kumple widząc piękną dziewczynę zamiast podejść i porozmawiać ślinią się tylko i głupio uśmiechają?? Dlaczego większość facetów boi się dziewczyn ?? Jak poderwać to nie jest problem, ale co masz do stracenia podchodząc do dziewczyny??
Nie zachęcam wcale żeby wszyscy faceci nagle zaczęli rzucać sie na kobiety, bo to w niczyim interesie nie leży, ale po prostu pytam czego sie boicie??
Proszę o szczere odpowiedzi.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
dlaczego nie podrywacie dziewczyn które tylko na to czekają?? Dlaczego wszyscy moi kumple widząc piękną dziewczynę zamiast podejść i porozmawiać ślinią się tylko i głupio uśmiechają?? Dlaczego większość facetów boi się dziewczyn ??
hmm... zalezy o jaką dziewczyne chodzi. Myslę, że masz na myśli normalną, schludnie ubraną dziewczynę, a nie jakąś różową landrynę, która pójdzie z Tobą do łóżka po 1 dniu znajomości. No więc wydaje mi się, że być może faceci z góry zakładają, że skoro ona taka ładna itd. i widać po niej, że ma troche rozumu w głowie, to pewnie jest już zajęta i nie ma sensu do niej podchodzić. Albo też zakładają to, że nie ma po co podchodzić, bo i tak żadnych szans nie ma na wiekszą znajomość. Czym to jest wywołane to nie wiem, ale niby taki mały stereotyp istnieje.
Neo napisał/a:
Jak poderwać to nie jest problem, ale co masz do stracenia podchodząc do dziewczyny??
raczej nic, no chyba, że taki facet - wielki maczo - podejdzie do dziewczyny i zagada jak Johnny Bravo to wtedy może dostać jedynie w pysk i...... może stracić zęby
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Wiek: 20 Dołączyła: 06 Mar 2006 Posty: 552 Skąd: Z nikąd
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 12:52
Paula napisał/a:
być może faceci z góry zakładają, że skoro ona taka ładna itd. i widać po niej, że ma troche rozumu w głowie, to pewnie jest już zajęta
hmmm.. masz racje.. to jest prawdopodobne.. ale wydaje mi się, że nie powinno się tak z góry zakładać ja tak nigdy nie zakładam <lol> ale to nie ja tutaj się powinnam wypowiadać
Ej już mi stąd, sio i to raz. To jest temat dla facetów a kysz.... :luka:
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
jelOnek [Usunięty]
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 15:49
No więc tak, kolesie któży boją się podejśc, zgadać itd poprostu się wstydzą i zamiast jakoś przełamac ten wstyd, to odwalają różne rzeczy np. krzyczą na panny, rzucają jakieś głupie hasła itd. (znam kilku takich osobników) Moim zdaniem 3eba być pewnym siebie a wtedy człowiek zdobędzie to czego chce
Ja osobiście (chyba) nie podrywałem dziewczyny, jakoś nachalnie, ani w jakiś dziwny sposób - f**k, ja chyba w ogóle nie podrywałem lasek
Bo ja jestem wstydliwy
Ja osobiście (chyba) nie podrywałem dziewczyny, jakoś nachalnie, ani w jakiś dziwny sposób
dobrze, że w czasie przeszłym to napisałes :rotfl:
bo ja Ci dam wyrywać jakies lachony :killer:
:rotfl:
jelOnek napisał/a:
f**k, ja chyba w ogóle nie podrywałem lasek
właśnie, własnie bo to ja Ciebie poderwałam zarcik oczywiście, Ciebie akurat nie :hahaha: :rotfl:
a tak juz zupełnie serio mówiąc to też nie mam pojecia dlaczego wielu facetów boi się zagadać do dziewczyn. Przecież one nie gryzą [chociaż nie co do wszystkich moge być tego pewna ] jak sam napisałes Michał, ze przecież nie ma nic do stracenia dokładnie się z tym zgadzam można jedynie zyskać. zyskać albo dziewczyne, albo jakieś pouczenie jak w przyszłości nie robić bo się to nie sprawdza
Ogólnie to ja nie widze przeszkód, żeby to też te dziewczyny podchodziły i zagadywały do chłopaków bo cóż w tym złego
Ja osobiście nie mam wielkich problemów z nawiązywaniem nowych znajomości raczej bardzo wstydliwa nie jestem
Ale teraz jest mi to zupełnie niepotrzebne [mając na myśli oczywiście męską część społeczeństwa ] bo mam swojego najcudowniejszego Misia :serduszka: hihi
boją się odrzucenia wyśmiania zpoliczkowania zrobienia z siebie pośmiewiska, boją się presji otoczenia. wizerunek dla nich jest wazniejszy - wizerunek twardziela który na dziewczyny krzyczy "dupy" bo koledzy patrzą a do laski jak ją gdzieś znajdzie przez przypadek (bo niektóre podobno podnieca jak sie na nie krzyczy "dupa" "lala" ze o innych nie wspomne :D to w zacisznym koncie mówi ze ją kocha :D
coraz mniej osób wogóle wie jak prowadzic konwersacje :/
_________________ How long befor I get in, befor it start befor I begin....
Te teksty to poprostu totalna głupota, w ten sposób napewno im nie zaimponuje a wręcz dziewczyna uzna takiego kolesia za idiote kompletnego.
Cytat:
boją się odrzucenia wyśmiania zpoliczkowania zrobienia z siebie pośmiewiska, boją się presji otoczenia.
Ale czmu taki facet który kultularnie podchodzi do kobiety miał by zostać zpoliczkowany ? Jeśli przykładowo zaprosił by ja na kawę czy gdziekolwiek indziej. Boją odrzucenia ale nie chca do końca życia być kawalerami. Troche to dziwne no ale cóż.
Podchodząc do kobiety nigdy nie stoimy na przegranej pozycji. Przecież i ona nie zna nas a my jej. OPbydwoje mamy czyste karty. A kto nie próbuje ten nie żyję pełnią życia.
RaDiO napisał/a:
wizerunek dla nich jest wazniejszy - wizerunek twardziela który na dziewczyny krzyczy "dupy" bo koledzy patrzą a do laski jak ją gdzieś znajdzie przez przypadek (bo niektóre podobno podnieca jak sie na nie krzyczy "dupa" "lala" ze o innych nie wspomne to w zacisznym koncie mówi ze ją kocha
Takie zachowanie jest karygodne. Mam sporo znajomych, któzy lubia porzucać tekstami w kierunku dziewczyn ale jak przychodzi co do czego to nagle zapominają jezyka w gębie.
Teksty typu "dupa" czy "lala" mają byś podniecające dla kobiety pierwsze słysze. Prędzej je obrażają bo dupe to każdy ma swoją a lale może sobie kupić w sklepie. Jestem kompletnie przeciwnym używaniu takich słów w kierunku kobiety.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Ale czmu taki facet który kultularnie podchodzi do kobiety miał by zostać zpoliczkowany ? Jeśli przykładowo zaprosił by ja na kawę czy gdziekolwiek indziej. Boją odrzucenia ale nie chca do końca życia być kawalerami. Troche to dziwne no ale cóż.
tu nie chodzi o to ze wy boicie sie zostac kawalerami, tylko o to ze gdy chcecie zaprosic
nieznajomą na kawe lub cos w tym stylu boicie sie odmowy, bo nie każda kobieta umówi sie z nieznajomym facetem, takie jest moje zdanie........
Neo napisał/a:
Przecież i ona nie zna nas a my jej.
no właśnie a jak on okaże sie psychopatą.........wiecej nic nie pisze bo to forum dla panów
tu nie chodzi o to ze wy boicie sie zostac kawalerami, tylko o to ze gdy chcecie zaprosic
nieznajomą na kawe lub cos w tym stylu boicie sie odmowy, bo nie każda kobieta umówi sie z nieznajomym facetem, takie jest moje zdanie........
Wiesz co masz rację, boimy się, mnie z czasem udało się to przemuc ale za czasów I klasy liceum nie bardzo mi to wychodziło, a teraz przychodzi z łatwością
Hmm a reszta Panów nie ma nic do powiedzenia, co jest z Wami? Może się wstydzicie..
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
zależy też jakie to gadanie jest, bo jak smętne i nudne to adios Poza tym wszystkim kobietom radziłabym uważać na takie gadki facetów, bo równie dobrze taki wydający się w porządku inteligent może nam nakłamać, nawciskać kitu, oczarować itd itp, żeby tylko wyrwać panienkę na jedną noc Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy są tacy no ale niestety są i takie elementy :/
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
wydający się w porządku inteligent może nam nakłamać, nawciskać kitu, oczarować itd itp, żeby tylko wyrwać panienkę na jedną noc
Chyba tacy rzadko się zdarzają...
Nobody napisał/a:
"Bez gadania nie ma rwania" - tak jakoś mi się rymnęło
Mówić można wiele, kwestia czy potrafisz na tyle zainteresowac drugą strone aby właczyła się do rozmowy a nie tylko biernie słuchała. Wiadomo, rozmowy o pogodzie, z tym jakie kolory się lubi raczej nie przynoszą dobrych efektów.
Nie ma ogólnej jakiejś zasady jak prowadzić rozmowy z kobietami, gdyż każda jest inna i do każdej trzeba mieć inne podejście.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
no raczej jest więcej mężczyzn, którzy wciskają kobietom kit, niż kobiet, które wciskają kit mężczyznom. Jakby nie było to większa jest liczba podrywających facetów niż podrywających kobiet Niby jest przyjęte, że to facet musi poderwać dziewczynę
Nobody napisał/a:
A rozmawiać tzreba umieć,bo na pewno jeśli ktoś będzie dukał lub mówił 1 wyraz na 30 sekund to z pewnościa nie uda mu się oczerować dziewczyny.
no z tym się w zupełności zgadzam Fajnie, że zainteresowałabym się kimś kto mówi tylko "cześć" i "papa" Facet powinien czymś zainteresować kobietę, żeby ona była jego ciekawa, a nie znudzona jego opowieściami itd. I dobrze by było, żeby taki facet był szczery a nie klekotał bzdury tylko po to, żeby złapać dziewczynę w swe sidła ( łóóóó jak to zabrzmiało )
Neo napisał/a:
Chyba tacy rzadko się zdarzają...
co do takich inteligentów, to może i rzadko się zdarzają, no ale jednak są i tacy niestety
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
wiesz kobieta również musi mieć to coś , bo nawet jeśli facet będzie gadał do rzeczy to ona może nie sprostać jego oczekiwaniom
no wiem kurcze tylko nawiązałam do jednej ze stron
Cytat:
A to dlatego, że tak się już to utarło w dziejach
dokładnie, to już jest po prostu utarta sprawa, że to facet ma poderwać dziewczynę, a nie na odwrót.. chociaż są i wyjątki
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
dokładnie, to już jest po prostu utarta sprawa, że to facet ma poderwać dziewczynę, a nie na odwrót.. chociaż są i wyjątki
i to ja kochana jestem jednym z tych wyjątków,jak dobrze pamiętam to ja 11 lat temu zabiegałam o mojego męża i wcale sie tego nie wstydzę powiedzieć dlaczego to zawsze facet ma o wszystko zabiegać? mamy XXI wiek a nie epokę kamienia łupanego
bogusia, no więc jesteś wyjątkiem od reguły Zresztą ja tam jakoś zawsze wolałam być zdobywana Poza tym dawno dawno temu byłam bardzo nieśmiała i... bez komentarza w ogóle czas mnie trochę zmienił i myślę, że na lepsze
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 10 Skąd: Piotrków tryb
Wysłany: 3 Maj 2007, 20:52
ja mam wiosen ile mam i nadal nie moge znajść dziewczyny, bo poprostu mam z tym malutki problem. zgrywanie twardziela w moim przypadku nie ma sęsu bo taki nie jestem ja raczej jestem zwykłym nie powiem że nudnym facetem i dlatego mam z tym problem