Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 913 Otrzymał 34 piw(a) Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 21 Maj 2007, 21:28 Wypadki przez nieuwagę
Trzy osoby zostały ranne w wypadkach, do których podczas minionego weekendu doszło na drogach w mieście i powiecie piotrkowskim.
W miejscowości Kafar (gmina Moszczenica) kierowca poloneza podczas cofania nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z fiatem seicento. Obrażeń ciała doznał kierowca seicento. Przewieziono go do szpitala. Obaj kierujący byli trzeźwi.
Na piotrkowskim rondzie kierowca motocykla marki Kawasaki w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad maszyną i wywrócił się. Motocyklista doznał złamania barku i łopatki. Został przewieziony do szpitala wojewódzkiego w Piotrkowie.
Na drodze krajowej nr 91 w Rękoraju (gmina Moszczenica) kierujący polonezem, skręcając w lewo, zderzył się z oplem vectrą. Obrażeń ciała doznał kierowca poloneza. Po opatrzeniu w szpitalu został zwolniony do domu.
To się nazywa właśnie zbytnia pewność siebie i brak wyobraźni, bo gdyby kierowcy tych pojazdów uważali bardziej na drodze zamiast myśląc np "aaa pewnie zdążę przejechać przed tym autem" itp, to do wypadków by nie doszło. No ale niestety mentalność niektórych kierowców jest wprost żałosna.. myślą, że wolno im wszystko i czują się zbyt pewnie... A potem jest płacz i nic więcej.. A jeszcze jak ktoś po pijaku jeździ samochodem to już w ogóle ma wg mnie nierówno pod sufitem...
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Paula, brak wyobraźni ? mało powiedziane... Nie raz miałem już dusze na ramieniu jadąc autem ... Kiedyś właśnie pod Moszczenicą mi wyjechał jakiś łepek malaczem 15 metrów przed maską a ja miałem około setki i co robic ? prawie lewy rów zaliczyłem ... uff na szczeście nie jechało nic z przeciwka ... Dodam tylko ze nie było to w terenie zabudowanym i tak moge długo pisać ... po prostu zero pomyślunku ... Jazda rowerem w nocy po 4-6 piwach bez świateł, znam kobiete co o 23 pół Łodzi bez świateł przejechała!!!
Kretynizm Owszem przyznam sie ... Też nie poruszam sie wolno, ale wiem kiedy można a kiedy nie i staram sie jeździć bezpiecznie ...
A ten na Kawasaki następnym razem pomyśli czy wkręcać obrotomierz na czerwone pole ... Znam gościa co moszczenica - piotrkó w około 3 minuty pokonał na hondzie CBR ...
brak wyobraźni ? mało powiedziane... Nie raz miałem już dusze na ramieniu jadąc autem ... Kiedyś właśnie pod Moszczenicą mi wyjechał jakiś łepek malaczem 15 metrów przed maską a ja miałem około setki i co robic ? prawie lewy rów zaliczyłem ... uff na szczeście nie jechało nic z przeciwka ...
ale brak wyobraźni też się w to wlicza, bo jakby nie było to na drodze trzeba mieć oczy wszędzie i myśleć do przodu - czyli co może się ewentualnie wydarzyć, a nie, że pusta droga to rura i jadę 120km/h :/ nie raz się przecież słyszało, że niby pusta droga była a tu nagle coś nam wyskoczyło na drogę albo zajechało ją :/ wystarczy chwila nieuwagi i....... niestety taka prawda.
Dobrze, że w Twoim przypadku nic wtedy z naprzeciwka nie jechało, bo raczej za wesoło to nie miałbyś to pewnie taka przestroga na przyszłość, żebyś bardziej uważał
Ozer napisał/a:
Jazda rowerem w nocy po 4-6 piwach bez świateł, znam kobiete co o 23 pół Łodzi bez świateł przejechała!!!
lol no wiesz... może akurat był wtedy mały ruch w Łodzi i jej się udało
Ozer napisał/a:
A ten na Kawasaki następnym razem pomyśli czy wkręcać obrotomierz na czerwone pole ... Znam gościa co moszczenica - piotrkó w około 3 minuty pokonał na hondzie CBR ...
ja znam poniekąd kolesia co jechał sobie motorem, oczywiście zbyt szybko, i tak się to skończyło, że wylądował w szpitalu w śpiączce, więc jak ktoś chce mieć takie "fajne" przygody to życzę szerokiej drogi
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
ale brak wyobraźni też się w to wlicza, bo jakby nie było to na drodze trzeba mieć oczy wszędzie i myśleć do przodu - czyli co może się ewentualnie wydarzyć, a nie, że pusta droga to rura i jadę 120km/h :/ nie raz się przecież słyszało, że niby pusta droga była a tu nagle coś nam wyskoczyło na drogę albo zajechało ją :/ wystarczy chwila nieuwagi i....... niestety taka prawda.
Zgoda teraz smigam juz wolniej a tego malucha widziałem snanął normalnie jak sie staje zeby ustąpić pierwszenstwa (niestety go nie miał) i ruszył prosto przed maske ... jak by nie zatrzymał sie to spokojnie bym zwolnił i by nic sie nie stało ....
ja to nie raz widzę takie akcje ze śmiech na sali po prostu....brak slow. Myślą że są królami na drogach i każdy im ustąpi....a tu psikus.... :/ juz nie raz na rondzie by był wypadek.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach