Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 
Portal Portal   Regulamin  Pomoc FAQ  Szukaj Szukaj  Grupy Grupy  Foto Galeria Foto Galeria  Profil Profil  Linki Linki  Reklama Zareklamuj Nas  Radio Ławeczka - Piotrków Tryb. Radio 
 


Poprzedni temat :: Następny temat
Czy mozna kochać podówjnie? Co zrobić?
Autor Wiadomość
$kozak 




Wiek: 23
Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 113
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 11 Luty 2007, 13:36   Czy mozna kochać podówjnie? Co zrobić?

Witajcie. Temat moze oklepany ale chcialem poznac wasze zdanie na ten temat. Czy można kochac dwie kobiety jednocześnie? Wiem że to dziwnie brzmi ale powiedzcie co myślicie na ten temat.
Wkopałem sie po uszy :( i teraz nie moge znaleźć wyjścia. Pewnie niektórych z was to rozśmieszy bo pomyslicie ze jak ja tak moge ale ten kto byc moze miał kiedys taki problem napewno zrozumie o co mi chodzi.
Moja historia jest dość długa i pewnie by z tego film sie dało nakręcić wiec nie będe opowiadał wam :(
Pewnie powiecie ze jedno to miłość a drugie to zauroczenie ale czy można mowić o zauroczeniu kiedy to trwa juz ponad 2 lata, kiedy sie nie chce, nie da tego przerwać uciec, uwolnić!!!!!!!!!!
Dzis przechodze totalny kryzys. :( :(:( Mam ogromnego doła, nie wiem co począć. Wypowiedzcie sie prosze.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Michał 




Zaproszone osoby: 12
Wiek: 25
Dołączył: 15 Cze 2005
Posty: 2701
Otrzymał 20 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 11 Luty 2007, 21:38   

Chyba najrozsądniejszym wyjściem będzie nie wiązać się z żadną z nich. Bo będać z która kolwiek i tak będziesz myślami za ta drugą. Kiedyś miałem podobną sytuację, ale czas wszystko zmienił.

Proponuje poszukać innego obiektu westchnień :)
_________________
Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
$kozak 




Wiek: 23
Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 113
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 11 Luty 2007, 22:19   

No własnie ja nie chce juz innego obiektu westchnień. To głęboka sprawa jest i chce wybrać ale nie chce nikogo ranić i tu jest problem ;)
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Mario 




Wiek: 23
Dołączył: 29 Lip 2006
Posty: 284
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: Stąd...
Wysłany: 12 Luty 2007, 01:05   

A te obie dziewczyny czują to samo do Ciebie?
_________________
...Nie oglądaj się za siebie - przeszłość nie ma znaczenia...

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
$kozak 




Wiek: 23
Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 113
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 12 Luty 2007, 09:00   

Widzisz z pierwszą to była taka młodzieńcza miłość która przetrwała do dzis, drugą dziewczyne poznałem nie co później i była bardzo fajną koleżanką (dość krótko) jednak zupełnie nie wiem kiedy i jak to sie stało ale przerodziło sie to najpierw w "przyjaźń" w która nigdy nie wierzyłem bo to było coś wiecej niz zwykła przyjaźń i teraz to wygląda jeszcze poważniej. Niby jestem jeszcze młody ale nie chce nikomu nic obiecywać bez pokrycia i tym samym ranić czyjeś uczucia. A pasowało by powoli układać sobie życie :(
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Michał 




Zaproszone osoby: 12
Wiek: 25
Dołączył: 15 Cze 2005
Posty: 2701
Otrzymał 20 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 12 Luty 2007, 16:36   

Widzisz której z nich nie wybierzesz to jedna z nich zranisz. Ciężko powiedzieć co było by najrozsądniejsze aby zrobić w tej sprawie... Też jest ważne co czują one do Ciebie.. bo może to działa tylko w jedna stronę...
_________________
Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Mario 




Wiek: 23
Dołączył: 29 Lip 2006
Posty: 284
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: Stąd...
Wysłany: 12 Luty 2007, 19:57   

Czyli spotykasz się z dwiema na raz i obie okłamujesz ?
_________________
...Nie oglądaj się za siebie - przeszłość nie ma znaczenia...

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Paula 




Wiek: 24
Dołączyła: 10 Paź 2005
Posty: 2106
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 13 Luty 2007, 21:40   

kozak, skoro jedną i drugą darzysz jakimś uczuciem to faktycznie masz mały problem... Zrób sam na sobie test... nie spotykaj się z nimi przez jakiś tydzień albo 2 tygodnie czy coś.. Nie pisz, nie odzywaj się.. Wytłumacz to jakimś brakiem czasu, chęcią odpoczynku, odizolowania się... powiedz, że musisz przemyśleć parę spraw i nie ma Cie dla nikogo.. Poproś je o zrozumienie. Sam zobaczysz, za którą bardziej zatęsknisz, której będzie Ci bardziej brakowało. Może taki teścik coś da :) I zrób sobie porównanie.. plusy i minusy każdej z nich, może i takie coś się przyda ;)

Pozdro :)
_________________
"Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Gosiaczek:P 




Wiek: 20
Dołączyła: 06 Mar 2006
Posty: 552
Skąd: Z nikąd
Wysłany: 16 Luty 2007, 22:47   

Paula napisał/a:
I zrób sobie porównanie.. plusy i minusy każdej z nich, może i takie coś się przyda ;)
to akurat nie działa... ( wiem coś o tym ;) ).

A co do testu?? Ktoś mi kiedyś powiedział,że takich rzeczy nie można sprawdzać.. nie można przeprowadzać testów.. albo się coś czuje albo nie..

Kochać dwie osoby...
podejrzewam, że bierze się to z tego, że te kobiety uzupełniają się wzajemnie.. i razem tworzą za pewne całość, która stanowi twój ideał.. Dlatego plusy i minusy nie dadzą nic tutaj.. ( tak mi się wydaje.. )

Prędzej.. musisz się zastanowić co jest dla Ciebie ważniejsze...( z wszystkich ich atutów) i która z nich to ma..

Albo .. dalej prowadzić dwa związki.. ale to nie moralne..
_________________
"Kochaj i czyń co chcesz ! "
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Paula 




Wiek: 24
Dołączyła: 10 Paź 2005
Posty: 2106
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 17 Luty 2007, 21:29   

Gosiaczek:P napisał/a:
to akurat nie działa... ( wiem coś o tym ;) ).
że u Ciebie nie działa to nie znaczy, że u innych też :] każdy przecież może spróbować jak chce, to nic nie kosztuje :)
Gosiaczek:P napisał/a:
A co do testu?? Ktoś mi kiedyś powiedział,że takich rzeczy nie można sprawdzać.. nie można przeprowadzać testów.. albo się coś czuje albo nie..
no ale kozak twierdzi, że coś czuje do obywdu kobiet więc co? Co Ty byś zrobiła jakbyś coś czuła do dwóch facetów? To jak Neo powiedział, że najlepiej dać sobie spokój z obydwiema to dla mnie jest z deka beznadziejne rozwiązanie, bo takim sposobem jest "szansa" na przegapienie miłości swojego życia :] więc zamiast rzucać obydwie to należy znaleźć rozwiązanie..jakieś normalnie, a nie olać obydwie panny i do widzenia.
_________________
"Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Michał 




Zaproszone osoby: 12
Wiek: 25
Dołączył: 15 Cze 2005
Posty: 2701
Otrzymał 20 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 18 Luty 2007, 03:33   

Gosiaczek:P napisał/a:
Kochać dwie osoby...
podejrzewam, że bierze się to z tego, że te kobiety uzupełniają się wzajemnie.. i razem tworzą za pewne całość, która stanowi twój ideał.. Dlatego plusy i minusy nie dadzą nic tutaj.. ( tak mi się wydaje.. )
Madrze powiedziane :)

Paula napisał/a:
To jak Neo powiedział, że najlepiej dać sobie spokój z obydwiema to dla mnie jest z deka beznadziejne rozwiązanie, bo takim sposobem jest "szansa" na przegapienie miłości swojego życia więc zamiast rzucać obydwie to należy znaleźć rozwiązanie..jakieś normalnie, a nie olać obydwie panny i do widzenia.
Hmm a zapomniałaś o fakcie,że gdy wybierze którakolwiek z nich to drugą zrani ? Ogólnie to ja tu nie widze złotego środka na rozwiązanie obecnej sytuacji. :)
_________________
Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Gosiaczek:P 




Wiek: 20
Dołączyła: 06 Mar 2006
Posty: 552
Skąd: Z nikąd
Wysłany: 18 Luty 2007, 19:48   

zgadzam się.. złotego środka nie ma.. ale jakieś wyjście musi być...

Paula napisał/a:
Co Ty byś zrobiła jakbyś coś czuła do dwóch facetów?

co ja bym zrobiła? pozostawię to dla siebie :)
_________________
"Kochaj i czyń co chcesz ! "
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Paula 




Wiek: 24
Dołączyła: 10 Paź 2005
Posty: 2106
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 20 Luty 2007, 15:38   

Neo napisał/a:
Hmm a zapomniałaś o fakcie,że gdy wybierze którakolwiek z nich to drugą zrani ?
wiem, że ta druga osoba będzie zraniona i to wiem bardzo dobrze :] I co z tego? W dzisiejszych czasach każdy myśli praktycznie o sobie i chce sobie dobrze ułożyć życie, a przegapienie czegoś ważnego - w tym przypadku swojej miłości życia - może być wielkim błędem. Taki błąd właśnie można popełnić myśląc tak jak Ty, że skoro zranię drugą osobę to olewam obydwie i będę sam. W taki sposób stawiasz sobie krzyżyk nad sobą. Później los może Ci już nie sprzyjać i zostaniesz sam do końca życia. Ale co kto zrobi w takich przypadkach to już każdego osobista sprawa. Dlatego co "nasz" kozak, zrobi to od niego zależy, my możemy tylko swoje zdania tutaj wyrazić, bo nie zmusimy go do czegokolwiek :) A ja sobie tylko piszę co myślę :P
Gosiaczek:P napisał/a:
to akurat nie działa... ( wiem coś o tym ;) ).
to tam coś tyczyło sie plusów i minusów. Widzisz to samo, że u Ciebie się nie sprawdziło to znaczy że u innych ma się nie sprawdzić. Nie ma na to reguły :) a spróbować - to nic nie kosztuje :)
Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście - trzeba się tylko mocno postarać i znaleźć kilka rozwiązań, a potem wybrać to najwłaściwsze :)
_________________
"Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Gosiaczek:P 




Wiek: 20
Dołączyła: 06 Mar 2006
Posty: 552
Skąd: Z nikąd
Wysłany: 21 Luty 2007, 14:50   

Paula napisał/a:
Gosiaczek:P napisał/a:
to akurat nie działa... ( wiem coś o tym ;) ).
to tam coś tyczyło sie plusów i minusów. Widzisz to samo, że u Ciebie się nie sprawdziło to znaczy że u innych ma się nie sprawdzić. Nie ma na to reguły :) a spróbować - to nic nie kosztuje :)
ja tylko wyraziłam swoją opinię na ten temat.
Paula napisał/a:
Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście - trzeba się tylko mocno postarać i znaleźć kilka rozwiązań, a potem wybrać to najwłaściwsze :)
nigdy nie wiadomo, które rozwiązanie jest dobre, właściwe.. i które przyniesie oczekiwane korzyści :)
_________________
"Kochaj i czyń co chcesz ! "
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Michał 




Zaproszone osoby: 12
Wiek: 25
Dołączył: 15 Cze 2005
Posty: 2701
Otrzymał 20 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 21 Luty 2007, 22:51   

Paula napisał/a:
I co z tego?
wiesz co sadze,że ważniejsze sa w tym wypadku te dziewczyny. A w ten sposób ani jednej ani drugiej się nie zrani i będzie sie miało czyste konto :)

Paula napisał/a:
Taki błąd właśnie można popełnić myśląc tak jak Ty, że skoro zranię drugą osobę to olewam obydwie i będę sam.
Wolę wybrać mniejsze zło :)

A co ty kozak na to, czy zastanowiłeś się nad tym ? ;)
_________________
Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
$kozak 




Wiek: 23
Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 113
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 21 Luty 2007, 23:01   

Cały czas i w każdej chwili sie nad tym zastanawiam. Obserwuje dyskusje na forum i musze wam powiedzieć ze pomagacie mi swoimi wypowiedziami.
Paula napisał/a:
Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście - trzeba się tylko mocno postarać i znaleźć kilka rozwiązań, a potem wybrać to najwłaściwsze :)

Podoba mi sie ta wypowiedź i ku temu sie ciągle skłaniam, jednak potrzebuje na to czasu i mysle ze to najlepszy środek. Czas pomoże mi rozwiązać wszelkie wątpliwości.


Swoją droga to głupi ja jestem. Tak sie dałem wkopać ze teraz z tego wyjść nie moge. Sam sobie tego piwa nawarzyłem więc musze je sam wypić obym tylko nie miał po nim dużego kaca.... moralnego ;)
Dzięki za pomoc i czekam na dalsze wypowiedzi bo przeciez temat jeszcze nie zamknięty. Pozdrawiam serdecznie wszystkich
"Wasz Kozak" ;)


Ps. A co do sprawy bycia samemu to nie nie. Samotność to nie dla mnie. Zawsze musi być ktoś przy mnie chociaż by po to żeby wspólnie pomilczeć.

** Dodano: Pią 23 Lut, 2007 **
:( :( :(

Już sam nie wiem. To wszystko mnie przerasta i ucieka w niebezpieczną stronę.
Dlaczego ja sie w to wszystko wplątałem dlaczego.........
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Nobody 




Wiek: 26
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 1099
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 9 Kwiecień 2007, 19:56   

No to wtopiłeś sie ładnie :P sam nie wiedział bym która z nich wybrać. Tak jak już tu ktoś napisał,że której z nich nie wybierzesz jedną zranisz.
_________________

>>> Gość <<<
Tu siedzimy i gadamy
Tu możesz być razem z nami
Tu możesz być happy
Jak czegoś nie wiesz pomożemy Ci !!!
Piotrkowianie.com :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
^rakkar 




Wiek: 20
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 77
Otrzymał 3 piw(a)
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 3 Maj 2007, 18:38   

A ja byłem w takiej sytuacji, i wybrnąłem. Może mój sposób nie jest najlepszy ale mi się udało. A było to tak:
Poznałem obie dziewczyn w zbliżonym czasie na rożnych imprezkach.... a co tam będę opowiadał to długa historia jest, musiałbym streścić 2 lata życia, a naprawdę dużo sie działo.

A wiec w połowie opowieści miałem dziewczynę oraz dobra przyjaciółkę do której coś czułem, naprawdę byłem zakochany w 2 osobach. W szkole ludzie sie dziwili ze tak sie zachowuje ze mam dziewczynę i takie rzeczy robie z tą 2 dziewczyną, a chodziło o to ze spędzaliśmy ze sobą dużo czasu w szkole na każdej przerwie dużo rozmawialiśmy, przytulanki itp.
Ale czułem się na prade źle z tym ze okłamuje moją dziewczynę oraz moją przyjaciółkę.

Aby to wszystko pookładać sobie w głowie, zrobiłem coś co może wam sie wydać głupie zerwałem ze swoja dziewczyną. Z przyjaciółką sie nie kontaktowałem po prostu mówiłem ze nie mam czasu itp. Nie czekałem na to która pierwsza się odezwie czy za którą pierwszą zatęsknię.
Po prostu żyłem sobie w odizolowaniu od nich. przemyślałem wszystko, patrzyłem w przeszłość co robiłem itp. Doszedłem do wniosku ze lepiej uratuje to co zepsułem i postanowiłem wrócić do dziewczyny, nie było to łatwe a nawet mogę powiedzie ze był oto bardzo trudne. (udało mi się przy pomocy moich kolegów).
i tak minęło od tego momentu ponad pół roku.

Moje stosunki z dziewczyną polepszyły się i jest lepiej niż przed rozstaniem. A z przyjaciółką...hmmm... nadal ze sobą rozmawiamy ale już nie czuje do niej tego co czułem, po prostu to uczucie tak jakby ode mnie odeszło, a może więcej uczucia wkładam w obecny związek i na nic innego nie ma już miejsca w sercu.

To jest moja historia i mój sposób poradzenia sobie z tym podwójnym uczuciem, ale ludzie są rożni i trzeba znaleźć swój złoty środek.

Powodzenia
_________________
Radio Ławeczka
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Michał 




Zaproszone osoby: 12
Wiek: 25
Dołączył: 15 Cze 2005
Posty: 2701
Otrzymał 20 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 4 Maj 2007, 00:49   

rakkar, twoja sytuacja nie była jedna z łatwiejszych ;)

Z tego co mi powiedział osobiście kozak to sprawa już się wyjaśniła i jak na mój gust wypadło bardzo dobrze ;)
_________________
Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Paula 




Wiek: 24
Dołączyła: 10 Paź 2005
Posty: 2106
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 9 Maj 2007, 13:48   

rakkar, Twój przypadek jest niesamowity, być może ze względu na to, że Twoje dziewczyna postanowiła wrócić z powrotem do Ciebie. Nie każda chciałaby gadać później z takim facetem, który najpierw ją zostawia a potem nagle mu się coś odmienia. Musiałeś pewnie ją namawiać i przekonywać, tłumaczyć wszystko dlaczego tak i w ogóle :) No ale osiągnąłeś to co chciałeś i za to pogratulować. Pokazałeś, że bardzo Ci na niej zależy i nie przepuścisz swojego szczęścia choćby nie wiem co :) Jestem pełna podziwu :)
Szkoda tylko tej drugiej dziewczyny. Ale wiadomo, że żeby samemu coś osiągnąć i być szczęśliwym to trzeba powalczyć i na różne kroki się decydować.
No a mi nie pozostaje nic innego życzyć jak wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, hehe :D
_________________
"Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
^rakkar 




Wiek: 20
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 77
Otrzymał 3 piw(a)
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 9 Maj 2007, 14:52   

Paula, po prostu m isię udało i naprawdę miałem dużo szczęścia że moje słoneczko chciał odo mnie wrócić. a do namawiani wcale dużo nie musiałem mówić, tylko kilka magicznych słów oraz użyłem swojego wewnętrznego wdzięku :D . I teraz wszystko się dobrze układa
_________________
Radio Ławeczka
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
Nobody 




Wiek: 26
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 1099
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 22 Sierpień 2007, 11:09   

Na moje szczęscie ja nie wpadłem w taka sytuacje, z czego sie niezmiernie ciesze :]
_________________

>>> Gość <<<
Tu siedzimy i gadamy
Tu możesz być razem z nami
Tu możesz być happy
Jak czegoś nie wiesz pomożemy Ci !!!
Piotrkowianie.com :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
19karolcia91 




Dołączyła: 22 Maj 2007
Posty: 34
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Wolbórz
Wysłany: 22 Sierpień 2007, 12:14   

me too...
ja sie klopcę z milościa w jednej osobie(moze i glupie, ale duzo by pisac o co mi chodzi..x] ), to co by było gdybym byla zakochana w dwoch osobach..xP
_________________
"...Nie poddawaj sie, zawsze rób to co chcesz.."

-ska
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
   
drow(ka) 




Wiek: 24
Dołączyła: 08 Mar 2006
Posty: 439
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 29 Styczeń 2008, 20:30   

Hmmmm tak sobie poczytałam... Pewnie sprawa jet już nieaktualna, ale jak na moje oko, ciężko jest kochać 2 osoby jednocześnie. Może ktoś pomyśli, że ze mna jest coś nie tak, albo ,że nie mam serca, nieważne bo zdania nie zmienie. Jeśli jest taka sytuacja według mnie to tak naprawde nie kochasz nikogo!!! Dlaczego? wiem, że nie jedna osoba by sie tak zapytała. Już mówie: proszę bardzo- jeśli jesteś z kimś a jednocześnie fascynujesz się inną osobą( bo nie będę tu używać słowa miłość) , to jak dla mnie znaczy, że tak naprawde nie kochasz osoby z którą jesteś, zależy ci na jakimś wyobrażeniu co do tej osoby, a jednocześnie ciągnie cie do osoby która uzupełnia braki które w twoim związku występują. Wiec drugiej osoby tez nie kochasz poprostu zapewniasz sobie maksimum atrakcyjnych dla siebie cech. Bo moim zdaniem jeśli kogos kochasz to nie zauważasz jego mankamentów, czy to w sferze fizycznej czy psychicznej. A jeśli są one rzeczywiście znaczne i przeszkadaja nalezy zastanowic sie nad zmianą partnera a nie szukaniem w kimś innym tego czego potrzebe i braki odczuwamy w dotychczasowym zwiazku.

Co dalej? Hmmm zastanówmy się... Jeśli związek jest udany i wszystko gra to chyba samo przez sie wyklucza sie chęc nadmiernego przebywania czy przytulania sie czy innych jeszcze jakichś zachowan zarezerwowanych dla zwiazku z osoba nie będąca nasza przyslowiowa połówka drugą. No bo to juz jest nawet nieetyczne. No bo jak można tu sie przytulać czy cmokać z jakas "kolezanka' apotem isc do dziewczyny i robic to samo? To znaczy ze poprostu kreci cie duże wziecie u panienek a nie "podwojna miłość". Bo MIłOSC w ogólnym pojęciu ale chyba gleboko zakorzenionym w naszej kulturze itd oznacza bycie z JEDNA osobą! Dla mnie o miłości nie może mowic ktos kto potrafi swojej dziewczynie czy chlopakowi spojrzeć potem smiało w oczy i zabrac ja na spacer jakby sie nic nie stało. Przesłanie dla takiej osoby : TY NIE KOCHASZ! Nie wiem co to za uczucie ale na pewno nie miłość.

I ja wcale nie chcialabym być dziewczyną chlopaka który miał na boku inna panne, bo przezywał takie " rozterki uczuciowe". Jak bym sie o tym dowiedziala to bardzo szybko by sie jego problem rozwiazał bo mial by juz o jedna dziewczyne mniej... i nawet jakby na kolanach potem do mnie przyszedł i przepraszał to nie bardzo mielibyśmy oczym ze soba rozmawiac... bo mnie by sie nie chcialo wierzyc ze znow mu sie nie przytrafi "podwojna milosc".
_________________
koniec i bomba a kto czytał ten trąba :P