Wysłany: 13 Marzec 2006, 06:26 Potrącił dwunastolatka na przejściu
W wyniku wypadku, do którego doszło na ul. Sulejowskiej w Piotrkowie, został ranny 12-letni chłopiec. Dziecko wbiegło nagle na przejście dla pieszych i zostało potrącone przez fiata 126p, za którego kierownicą siedział 28-letni kierowca. 12-latek z obrażeniami nóg został przewieziony do szpitala wojewódzkiego w Piotrkowie. Kierowca, jak podała piotrkowska policja, był trzeźwy.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
jelOnek [Usunięty]
Wysłany: 13 Marzec 2006, 08:08
Więc tutaj wina, jest po stronie tego dziecka, wybiegło na ulice niespodziewanie czego skutkiem jest wypadek. :/
Zero pomyślunku,nie uczyli go zasad jak się przechodzi przez ulice. :/
Wiadomo gdzie na dokładnie na Sulejowskiej zdarzył się ten wypadek? :luka:
Na Sulejowskiej jest czasem taki ruch, że głowa mała.. Ewidentnie wina leży po stronie tego 12-letniego chłopca, gdyż wbiegł niespodziawanie na ulicę. Ale... kierowca będąc kierowcą chyba też powinien bardziej uważać na jezdni, prawda? Chyba uczyli go na kursie prawa jazdy, żeby jadąc mieć oczy wszędzie i uważać, gdyż właśnie takie zdarzenia też mogą się przytrafić. Tymbardziej, że chłopak był na przejściu dla pieszych To tymbardziej powinien ten kierowca uważniej jechać... ehh.. Dobrze, że chociaż był trzeźwy... Oby nic poważnego nie było temu chłopcu i żeby jak najszybciej wrócił do zdrowia..
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
zgadzam sie z Paula , wina lezy po obu stronach.. ale niestety w wiekszej mierze po stronie tego chłopca.. coz.. widocznie myslal ze zdazy...kazdy z nas tak czasem ma...
Eh przejście nie przejście, wiadomo jacy są kierowcy i że nawet na przejściach dla pieszych powinno się uważać. To, że w danym miejscu zrobione jest przejście to nie znaczy, że można sobie na nie wchodzić w dowolnym momencie a kierowca musi zahamować :/ Chłopak mógł wbiegnąć nagle i niespodziewanie w związku z czym mógł być to ułamek sekundy i dlatego kierowca nie zdążył zareagować... Mamy dobry przykład jak dzieci powinny być ostrożne i wiedzieć, że ulica to nie jest pole Kierowcy swoją drogą też mogli by bardziej koncentrować się kiedy zbliżają się do przejścia dla pieszych. Jednak często takie bezmyślne wbieganie z nienacka pod koła często kończy się karą dla kierowców. Tak jak kiedyś mojemu szwagrowi wbiegła pod koła pijana piętnastka i to nie na przejściu :/ Potrącił ją jadąc 48 km/h, był trzeźwy a jej lekarz nawet krwi nie pobrał chociaż jej stan był wskazujący :/ W dodatku jej mądry tatuś wniósł sprawę do sądu, bo doznała uszkodzenia biodra i nogi, które szybko się zagoiły i przez takie szalone pijane dzieciaki niewinni muszą czasem kase bulić i wyroki w zawieszeniu dostawać :/ Każdy powinien być uważny i tyle. Wypadki nie zdarzają się ot tak sobie tylko przez nieuwagę ludzi...
_________________ .nie wszystko co pozytywne jest realne. ;|
Aga.. tutaj to juz jest bezmyślność sądów.. które źle wydają wyroki.. no bo Qrcze.. czemu kierowca ma dostać wyrok.. za to że mu jakiś dzieciak wbiegł pod samochód???:-/
Wystarczy jeden mały przekręt, brak jednego, ale istotnego dowodu i sądy wydają wyrok na podstawie tego, co mają Tam nie wierzą człowiekowi na słowo, wszystko musi być potwierdzone
Ja mam nadzieję, że w tej sprawie ten chłopiec i jego rodzina nie będą domagać się od kierowcy jakiegoś odszkodowania bo byłaby to trudna do rozstrzygnięcia sprawa i nie można by było raczej sprawiedliwie tego rozstrzygnąć Ważne, żeby chłopak dobrze się czuł, wyzdrowiał i pamiętał na przyszłość, żeby uważać Dla kierowcy to również wystarczająca lekcja...
_________________ .nie wszystko co pozytywne jest realne. ;|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach