Ehh.. no ja to les nie mam zamiaru zostać ale już sobie coś na ten temat powiedziałam i będę się tego trzymać jak nic.. koniec z dobrymi zasadami a przynajmniej już nie będę na każdym kroku taka milusia dla każdego a szczególnie dla faceta, bo czasem nie warto.. :/ a inne zasady i strategie to już moja mała tajemnica czas pokaże..może przyjdzie ktoś kto naprawdę jest facetem i nie myśli tylko o jednym, nie kręci z 5-cioma na raz i kitu każdej nie wciska (rzadkość). Jajeczka rwać? jak będzie trzeba to czemu nie..nawet na słup elektryczny takiego zaciągnę i niech go porządnie wytrzepie z głupoty
Pozdróweczki
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
:przestraszony: dzewczyny ale wy macie pmysły no no :hyhy: nie spodziewałam sie....ale fakt sa tacy faceci na swiecie którym przydałoby sie urwac.... :wstyd: no wiecie co....ja to zawsze facetów dzieliłam tak: 3/4 mężczyzn to własnie tacy jak
Paula napisał/a:
na lewo i prawo, jeden dzień z Mańką a w drugi z Baśką.. trzeciego z Kryśką a czwartego znów z Mańką.. n/C.. jednej mówią, że kochaja i nie zostawią, drugiej to samo o czym pierwsza się dowiaduje za jakiś czas aalbo i wcale..
Po prostu obłęd....ale jest 1/4 facetów na świecie którzy warci są wszystkiego...tylko tu jest problem bo albo są zajęci albo jest inne "ale"...eh... a my kobity musimy sie meczyć z tymi niewiernymi...eh...:/
Tak czytam i czytam i tak troche głupio się czuje, bo jakoś nie pasuje do waszego stereotypu złego faceta. Jakoś ja to jestem ja i tyle. Dla mnie to totalna bzdura skakaż z kwiatkan a kwiatek i nie liczyc sie z ludzkimi uczuciam. No jak by nie było mozna sie pobawiac na imprezie z dziewczynami ale nie obiecywac czegos aby pózniej to zmieniać. Tak wszytskie piszecie,ze mężczyźni sa tacy czy owacy, kobiety nie sa lepsze. Bo ja akóratnie znam sporoą grupke takich które to one dopiero potrafią sobie owijać facetów wokół palca. Koles dla nie zrobi wszytsko a ona poprostu go olewa... No cóz prawda bywa okrótna... :/
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Michał zgadzam sie z Tobą w 100% faceci są jacy są ale kobity potrafią byc gorsze...mam niektóre takie znajome...eh....po prostu skzoda z nimi o tym gadaci cokolwiek im wytłumaczyć...:/ po prostu nie warto... ale na szczescie zdarza sie grupka mądrych i normalnych dziewczyn :D:D
hmm no fakt fakt hehe zdarzają się jakby nie było działa to w dwie strony. taka już mentalnośc ludzi zarównoa kobiety jak i faceci nie są niewinni, dlatego nalezy sie trzymać tej częsci z która jest nam dobrze :oczami:
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
No więc nie wtajemnicze się w temat od poczatku do konca bo już dosyć rowinięty ale szczęście? A co to jest szczęście i gdzie go szukać? Czasem mówi sie ze znalazło sie szczęście no ale cuż. Temat powazny i dłłługi.
_________________
>>> Gość <<<
Tu siedzimy i gadamy
Tu możesz być razem z nami
Tu możesz być happy
Jak czegoś nie wiesz pomożemy Ci !!!
Forum Piotrkowian
Bardzo dobre pytanie zadałeś. . Zacznę od pierwszej czesci pytania, czym jest szczescie. Ja to widze tak,że szczęscie jest uczuciem którego doświadczamy np poprzez robienie czegos co lubimy i jesteśmy w tym dobrzy wtedy czujemy sie szczesliwi, jak również mozna to odnieść do osób,ze niektóre osoby są dla nas wyjątkowe i gdy spędzamy z nimi czas, rozmawiamy, bawimy sie itp. rzeczy czujemy się szczesliwi. ogólnie rzecz biorąc nie da się specyzować czym jest dokładnie szczęscie. Sam wyraz „szczęście” oznacza coś dodatniego, dobrego, pozytywnego. dlatego też mozna powiedzieć,że szczęście to trwałe, pełne i uzasadnione zadowolenie z życia.
Natomiast gdzie go szukać hmm nie ma miejsca ,ze tak powiem gdzie pójdziemy i tam znajdziemy szczęście. nie ma na to złotego środka chociaż bardzo by sie chciało aby był. Najczęciej człowiek mówi ,ze jest szczęsliwy będac z kimś w związku. Wtedy nic oprócz tej drugiej osoby sie nie liczy. Róweniż jest tak,że szczęscie możemy odnależc w czymś co lubimy robic, np w pomaganiu innym, graniu w piłke, tworzeniu muzyki i wielu wielu innych. szczerze można było by tu pisac i pisać ale największym szczęsciem człowieka jest to gdy wie ,że druga osoba go kocha i może na nią zawsze liczyć i jeśli gdzieś wyjedzie to wie,ze jak wróci ta osoba bezie na niego czekała.
Pozdrawiam, to tak w skrócie moim zdanie to wygląa .
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
NO dobra to się czuje.Ale skąd wiedzieć ze to uczucie to akurat szczęście, może poprostu jest nam zimno. A wiedzieć ze te coś so się czuje to szczęście? Czy to coś zwane szczęściem istnieje czy to tylko ideologia głoszona od wieko wieków?????
_________________
>>> Gość <<<
Tu siedzimy i gadamy
Tu możesz być razem z nami
Tu możesz być happy
Jak czegoś nie wiesz pomożemy Ci !!!
Forum Piotrkowian
Ale skąd wiedzieć ze to uczucie to akurat szczęście, może poprostu jest nam zimno
Nie ma na to jakiegos logicznego wytłumaczenia. bo dla mnie logika nie ma tu nic do rzeczy. ale napewno nie można tego pomylić z tym,ze ejst nam zimno. Jest to dośc specyficzne uczucie. Napewno ideologia na ten temat była głoszona, ale to kogoś wizje czym dla nich było szczęscie a dla kazdej osoby szczescie objawia sie inaczej i jestm czym innym. To niejest tak,ze każdy odbiera to w ten sam sposób.
Blade napisał/a:
A wiedzieć ze te coś so się czuje to szczęście?
hmm... trudno na to odpowiedzieć, ale sie postaram. O tym może tylko stwierdzić każdy sam nikt inny tego za nas nie zrobi. Tak jak pisałem szczęscie jest uczuciem którego doznajemy w róznych chwilachi na róznoraki sposób.Dla każdego z Nas jest to coś innego i to się poprostu czuję
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Widzisz to nie jest takie proste jak by się wydawało. Napewno nie jest tak jak ty napisałeś :
Blade napisał/a:
Ból głowy też się czuje
Tylko wtedy np wiesz,ze jesteś w stanie dokonać wszystkiego u każdego objawia się to inaczej dlatego ciężko napisać jakąś regułke na to, jest to nie obliczalne uczucie. Każdy sam wie kiedy jest szczęsliwy a kiedy nie.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
No prosze i panowie tez sie właczyli do dyskusji.. to i ja coś powie. Szczescie zazwyczaj daje nam druga osoba. Ja takowa posiadam niewiem jak Wy, mam nadzieje,ze kazdy z was wczesniej czy poznije taka znajdzie.
DJ Neo napisał/a:
u każdego objawia się to inaczej dlatego ciężko napisać jakąś regułke na to, jest to nie obliczalne uczucie. Każdy sam wie kiedy jest szczęsliwy a kiedy nie.
Neo zgadzam się masz plusa u mnie.
_________________
>>> Gość <<<
Tu siedzimy i gadamy
Tu możesz być razem z nami
Tu możesz być happy
Jak czegoś nie wiesz pomożemy Ci !!!
Piotrkowianie.com
hmm ale szczęscie jest takie ,że nie każdemu da się złapac.
dokładnie... do mnie coś nie chce przychodzić...
.
DJ Neo napisał/a:
Poprzez to stajemy się silniejsi i mamy inne zdanie na wiele rzeczy
doświadczenie jest bardzo ważne nie zastąpi nam tak naprawde niczego. Możesz przeczytać 15000 książek,a nic nie wiedzieć o życiu. Wydaje mi sie, że to własnie przed doświadczenie człowiek staje się szczęsliwy. Bo wiemy jakich błędów nie popełniać, żeby znowu się załamać, czego nie robić. Ja cały czas próbuje... czasami mi wychodzi... ale to jest krótkotrwałe szczęście... (no włqnie, moge to w ogole nazywać szczęściem? )
DJ Neo napisał/a:
kobiety nie sa lepsze.
masz racje... niestety kobiety w wielu wypadkach są nawet gorsze... smutne to... ciekawe czy są szczęśliwe? Czy za pare lat nie będą płakać, ak ktoś im wypomni co robiły i nazwie brzydko....
DJ Neo napisał/a:
że ktos od nas odszedł nigdy nie byli
bysmy szczęsliwi
hehe... przykładem jest mój jkolega, który kor temu się rozstał z dziewczyna (a w sumie to ona go rzuciła) i mimo wszelkich moich starań nie jest wcale lepiej. Ja mu cały czas potwarzam, że musi żyć, że nie może się zatracać bo to nic nie da... ale on mnie nie słucha... i chyba ma depresje.... :/
Mi się szczęście kojarzy z tym, że nie mam problemów, że moge robić po części to co chce. Wierzyć ze tak naprawde całe życie zależy ode mnie i od tego jak postępuje. Bo jeżeli odnajde harmonie i szczęście w samej sobie to dopiero poźniej moge jej szukać gdzie indziej. I tutaj mi się naunęła myśl... taki outcik troszke ale musze to napisać. Ja jeszcze nigdy sie nie zakochałam. Nigdy. ciągle się zastanwiam dlaczego... dlaczego jestem taka głupia... i wszystko wiecznie psuje. I ostatnio kolega mi uświadomił, że najpierw musze zaakceptować siebie. Swoje wady słabości. Dopiero później będę mogła zaakceptować kogoś... smutne to... bo ja się obawiam, że siebie nigdy mi się nie uda... a tak bardzo bym chciała żeby ktoś skruszył tą osłonkę, która jest na moim sercu.....
_________________ Widzisz tę noc? Takie noce sie karmi...
No no widze ze mój temacik sie roziwja miło popatrzec i poczytac jak kazdy widzi szczescie i wogole :D nawet ja mam temat na mature z polskiego brzmi on tak : " to człowiek człowiekowi najbardziej do szczęścia jest potrzebny " :D:D
Neo, jest coś wtym co napisałeś tylko powiem Ci tak nie raz się przekonałam że ja dla kogoś wszystko a ten ktoś dla mnie nic... i to jest najsmutniejsze w tym wszystkim nie raz okazałam człowiekowi dużo ciepła i dobre serce a co za to doatałam nie mowie że muszą mi padać na kolana ale wystarczy słowo "dziekuje" a juz bedzie lepiej i tyle...
Tyle ile szczęscia dajem tyle samo do nas Wraca. Ja już się o tym przekonałem...
skądś to znam.. ja podobnie mam tak jak Marlenka, zawsze chciałam, żeby było dobrze... żeby wszystko było ok, a jak co do czego to zawsze ja po dupie dostawałam.... za swoje dobre serce.. dlatego teraz już taka dobra czasem nie jestem, życie strasznie mi po dupie dało... aż za bardzo.... ale przez to wszystko stałam się silniejsza, co po sobie widzę.. nauczyłam się mówić "nie" .... człowiek się nacierpiał niesamowicie i teraz tylko czekam na wielką zmianę, żeby wreszcie w moim życiu zaświeciło słońce.. takie prawdziwe, i które nigdy by nie zgasło..
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Widzicie moje drogie Panie, ludzie bardzo łatwo potrafią brać bo to przychodzi im najprościej. ale aby się wysilić i dać coś od siebie to już nie bardzo.
Wiadomo,że jak dajemy dużo od siebie to czasami chcieli byśmy usłyszeć to głupie proste "dziękuje". Ale co niektórzy uważają,że to co dla nich robimy jest normalne i wcale nie musza za to dziękować. I tak się to wszystko kręci...
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Neo, wiesz ale nie każdy chce tylko brać.. Ja jak mogę to staram sie zawsze pomóc, doradzić, pocieszyć.. może i kilka osób to wie (z tych co mnie bardziej znają). I jak ktoś mi w czymś pomoże to umiem powiedzieć "dziekuję" tak samo jak znam też słowa "proszę", "przepraszam".. Tego ludzka kultura wymaga.. chociaż są i tacy co dla nich te słowa nic nie znaczą.. Chca tylko brać i brać, bo cioągle im mało... a to jest aż straszne i żałosne.. i ja nie chcę z takimi mieć do czynienia..
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Paula ja nie mam na myśli tutaj np Ciebie, czy kogoś konkretnego. Napisałem,że jest wielu ludzi któzy tylko potrafią brać nie umieja dać nic od siebie. Dlatego ja wielu osóba podziekowałem za współprace, własnie z tego powodu,że brali i nic nie dawali w zamian .
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Neo, no ja wiem o co Ci chodzi, ja też ogólnie napisałam, a nie do poszczególnych jednostek Ja sie staram trzymać z dala od takich sępów, że tak ich nazwę..chcą żerować na moim dobrym sercu, to maja problem bo ja się nie dam, jak to sie mówi "coś za coś" - daj coś od siebie - otrzymasz coś w zamian
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
heh.. świat na psy schodzi.. mogę teraz normalnie powiedzieć jak stara dewota, że "za moich czasów tak nie było, było lepiej.." bo taka prawda.. a teraz? wystarczy sie rozejrzeć i wyciągnąć wnioski.. z deczka niektóre rzeczy i sprawy są gorzej jak żałosne.. ale co na to poradzić.. Jak to mówi łacińskie przysłowie: "Tempora mutantur et nos mutamur in illis", czyli "Czasy się zmieniaja i my zmieniamy się w nich"... w niektórych przypadkach niestety tak się dzieje