Dołączył: 15 Mar 2006 Otrzymał 33 piw(a) Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 18 Październik 2006, 13:14 Szkoły otwarte inaczej
Teoretycznie muszą, praktycznie - jak twierdzą rodzice - robią to niechętnie. Mowa o szkołach, które tłumacząc się barierami architektonicznymi, nie przyjmują niepełnosprawnych dzieci.
- Tak ładnie się teraz mówi - dzieci niepełnosprawne, kiedyś były kalekie, ale co z tego, skoro i tak są problemy - twierdzi Jadwiga Kociołek z Krzepczowa (gm. Grabica), mama 16-letniego Pawła z porażeniem mózgowym. Zanim syn dostał się do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5 w Piotrkowie, Jadwiga Kociołek w kilku liceach i technikach usłyszała, że nie mają warunków do nauki dla niepełnosprawnego ucznia.
- Chciałam go posłać do Zespołu Szkół Rolniczych w Szydłowie (gm. Grabica - przyp. red), bo to najbliżej, ale poprzednia pani dyrektor szkoły odmówiła - dodaje mama Pawła, która obdzwaniała też szkoły w Piotrkowie, Bełchatowie i Łodzi.
- W większości wyjaśniali, że nie mają warunków, tzn. są schody, bariery architektoniczne, z drugiej strony, gdyby poszedł do jednej ze szkół w Łodzi, które się zgodziły, musiałby tam zamieszkać, a to z kolei problem.
Po podpowiedzi Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Paweł ostatecznie został przyjęty do ZSP nr 5, gdzie oprócz niego uczy się sześcioro niepełnosprawnych uczniów.
- Chciałam, żeby miał zajęcia z klasą, tak było do tej pory, ale w szkole są zbyt strome schody, a on ma problemy z chodzeniem, więc zostało nauczanie indywidualne - mówi Jadwiga Kociołek, która syna cztery razy w tygodniu dowozi do Piotrkowa. - Lekcje odbywają się w szkolnej bibliotece, bo nauczycielom nie płacą za dojazd do domu ucznia, ale ważne, że go przyjęli bez problemów.
Podobną drogę przeszła Małgorzata Pach z Piotrkowa. - Na szczęście syn zakończył już obowiązkową edukację - mówi i wspomina, jak po dwóch miesiącach nauki w nieistniejącej już Szkole Podstawowej nr 7 wystarała się o nauczanie indywidualne dla Tomka, który również ma problemy z chodzeniem.
Po kilku podejściach do różnych szkół, chłopca - również na nauczanie indywidualne - przyjęło III LO w Piotrkowie. - Nie robimy problemów z przyjęciem takich uczniów, choć szkoła nie jest dostosowana - mówi Jadwiga Kielian, dyrektor III LO.
W piotrkowskich szkołach z nauczania indywidualnego korzysta 174 chorych lub niepełnosprawnych uczniów, za co miasto płaci rocznie ponad półtora miliona zł. Jedyną szkołą z klasami integracyjnymi jest SP nr 5.
- Te liczby rosną - mówi Leszek Klepiński, kierownik referatu edukacji w UM w Piotrkowie. - Takie dzieci muszą mieć dostęp do edukacji.
No ale przecież dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie
jest szkoła w Alejach 3-go Maja,
świetnie dostosowana,
z wykwalifikowaną kadrą pedagogiczną,
z kapitalnym zapleczem...
Gorzej z dzieciakami w normie intelektualnej
ale z niepełnosprawnością fizyczną... :looka:
_________________ Vinum
et
musica
leatificant cor.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach