Dołączył: 26 Mar 2006 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: z piękna kraina :D
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 11:00 Tęsknota
:przytul: Jak jest u was Kochani z tęsknieniem. Jak Sobie z tym radzicie i wogule.
Czy potrafimy tesknić tak bardzo za kimś, że ciągle myślimy o naszej drugiej połówce, czy wiąże się to nietylko z brakiem tej osoby, ale za fizycznością, brakiem ciepła, możliwości przytulenia tejże osoby? Co wam pomaga w tych trudnych chwilach?
:przytul:
TĘSKNOTA
Obłoki, co z ziemi wstają
I płyną w słońca blask złoty,
Ach, one mi się być zdają
Skrzydłami mojej tęsknoty.
Te białe skrzydła powiewne
Często nad ziemią obwisną,
Łzy po nich spływają rzewne,
Czasem i tęczą zabłysną.
Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach
Po drogach nieskończoności,
Są one dla mnie w marzeniach
Oczami mojej miłości.
Patrzą się w ciemne odmęty
Te wielkie ruchome słońca...
I ja miłością przejęty,
Patrzę i tęsknię bez końca.
Adam Asnyk
:przytul:
_________________ Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.
Tęsknota.. dla mnie to coś okropnego.. co dzieli się na dwa rodzaje... jeden to tęsknota za ukochanym.. z którym się jest.. drugi to tęsknota za kimś,kogo nie ma i kto już nie wróci...
ta druga jest o wiele gorsza.. bo cżłowiek tęskni.. ale jednocześnie zdaje sobie sprawę,że nigdy nie bedzie sie mogl przytulic do tej osoby itd
Ta pierwsza tęsknota.. da się ją jakoś przeżyć.. to nie jest takie straszne.. bo myśl,że za ileś tam zobaczymy tę naszą drugą półowkę przyutulimy ją i pocałujemy dodaje nam sił w walce z tęsknotą.A jeśli już na prawdę nie możemy wytrzymać.. no to przecież jest wiele środków komunikacji jeśli mimo to nadal tęsknimy.. no to możemy udać się do naszej 2 połówki nieoczekiwanie i zrobić jej niespodzianke hehe.. albo po prostu kiedy tęsknimy.. możemy obejrzeć zdjęcia.. posłuchać "wspolnych" piosenek.. albo coś w tym stylu i wyobrazić sobie, że 2połówka jest przy nas...
Wg mnie tęsknota to piekne uczucie. Dzieki niej uświadamiamy sobie jak bardzo zależy nam na drugiej osobie, jak bardzo ją kochamy. Wyobraźmy sobie świat bez tęsknoty... nie czuć jej, nie okazywać, nie znać... czyż to nie okrutne? Mówiąc komuś, że za nim tęsknimy dajemy mu dowód naszej miłości. Czego chcieć wiecej od życia jak nie miłości?
Tęsknić można zapewne na wiele sposobów, bo ile ludzi tyle osobowości. Każdy okazuje to w inny sposób.
Ja osobiście jak nie widze się z moim Skarbem kilka dni to jestem totalnie nie w humorze. Tak jakby ktoś wyjął mi bateryjki (; Nie mam na nic ochoty, siły. Dlatego też nie wyobrazam sobie siebie w związku na odległość bo nie wytrzymałabym dłuższej rozłąki...
A jak sobie radze z tesknota? hm.. to chyba zależy od dnia. Czasem siedze sama w pokoju i nie widze sie z nikim zupełnie, a czesem wręcz przeciwnie. Jade do przyjaciółki lub ona przyjeżdza do mnie. Rozmawiamy, czasem sobie pomarudzimy i ponarzekamy jak nam smutno kiedy nie ma obok naszych Misiów (; Czasem też jem. Duzo jem ;] Najchetniej słodycze. Bo to tak samo słodkie i pyszne jak miłość którą otrzymuje od mojego Skarba ;*
aha i pisze się: w ogóle, nie tylko (;
wybacz, musiałam o tym wspomnieć bo troszeczke razi w oczy ;*
tęsknota za kimś,kogo nie ma i kto już nie wróci...
tak .. ta tęskonota jest bezapelacyjnie najgorsza z najgorszych .. i nikomu bym nie życzyła takiego uczucia tęsknoty .. bo wtedy nie tylko nie ma się na nic siły i ochoty przez kilka dni, dopóki nie zobaczymy się z ukochaną osobą, ale można stracić energię na długi, długi czas i radość życia.
Wiele osób mówi, o tym, że tęskni za swoim ukochanym, z którym zobaczy się znowu za tydzień czy dwa.. Ale to jest taka hmm radosna tęsknota, bo człowiek mówiąc o tym, cieszy się, że wreszcie się spotkają ...
A niewiele osób potrafi przyznać się, że tęskni w ten drugi, o wiele gorszy sposób. Bo wewnątrz cierpienie rozrywa serce na tysiące kawałków. Taka tęsknota chyba wiąże się z ogromną bezsilnością. Głupie uczucie, gdy chcielibyśmy coś zmienić, a zwyczajnie nie możemy...
_________________ .nie wszystko co pozytywne jest realne. ;|
Taka tęsknota chyba wiąże się z ogromną bezsilnością. Głupie uczucie, gdy chcielibyśmy coś zmienić, a zwyczajnie nie możemy...
ech.. znam to uczucie bardzo dobrze... i to jest chyba najgorsze co może istnieć.. Bezradność.. taka tęsknota.. fakt jest wyrazem miłości.. ale w tym przypadku nie jest czymś pięknym.. bo sprawia ból.. uświadamia człowiekowi, że tęsknni za czymś/kimś czego/kogo nie ma....
Królewna_Lufka napisał/a:
Wg mnie tęsknota to piekne uczucie. Dzieki niej uświadamiamy sobie jak bardzo zależy nam na drugiej osobie, jak bardzo ją kochamy.
czy jest to dowód miłości?? no chyba masz racje.. ale czy jest to piękne uczucie?? no tutaj chyba bym się nie zgodziłą w 100%.. Jak może być piekne.. jeśli zadaje tylko ból, sprawia, że jesteśmy smutni itd. ?
tęsknota...hmm....ona uświadamia nam jak bardzo zależy nam na tej drugiej osobie i właśnie widze że powtórzyłam Królewna_Lufka, no ale jak inaczej mozna to określic moim zdaniem jest to piekne uczucie wtedy gdy wiem ze niebawem spotkamy sie z naszym/ą ukochanym/ą bo niemożliwościa jest wyobrażenie sobie tesknoty za kims kto nie wróci i współczuje ludziom którzy doświadczaja takiej tęskonty...
hmm...jak sobie z tym radze po prostu albo próbuje nie myślec o tym zajmując sie jakakolwiek pracą albo właśnie tak jak
Gosiaczek:P napisał/a:
.A jeśli już na prawdę nie możemy wytrzymać.. no to przecież jest wiele środków komunikacji jeśli mimo to nadal tęsknimy.. no to możemy udać się do naszej 2 połówki nieoczekiwanie i zrobić jej niespodzianke hehe.. albo po prostu kiedy tęsknimy.. możemy obejrzeć zdjęcia.. posłuchać "wspolnych" piosenek.. albo coś w tym stylu i wyobrazić sobie, że 2połówka jest przy nas...
i to jest piękne :oczami: wspólna piosenka...wspólne miejsca...wspólne rzeczy...czy nawet słowa które niegdyś wypowiedziała naszą ukochana osoba :oczami:
Jak może być piekne.. jeśli zadaje tylko ból, sprawia, że jesteśmy smutni itd. ?
bo to zalezy jaka tęsknota Gosiu (:
Bo jak sama wspomniałaś są dwa jej rodzaje
Piękna jest wtedy kiedy wiemy, że niebawem zobaczymy się z tą drugą osobą, że bedziemy mogli się do niej przytulic itd.
Natomiast drugi rodzaj tęsknoty a którym pisałaś nie jest tak piękny...
Jednak ja uważam, że w życiu potrzebne sa wszystkie uczucia zarówno te dobre jak i te złe. Po to własnie jest zycie, by doswiadczać zarówno złych chwil jak i dobrych... Niestety nie mozna żyć samymi pieknymi chwilami. Po to istnieją te gorsze aby móc później lepiej docenić te cudowne. ;]
i to jest piękne :oczami: wspólna piosenka...wspólne miejsca...wspólne rzeczy...czy nawet słowa które niegdyś wypowiedziała naszą ukochana osoba :oczami:
piękne jest do czasu... dopóki ta 2 połówka nie zniknie...
Królewna_Lufka napisał/a:
Niestety nie mozna żyć samymi pieknymi chwilami. Po to istnieją te gorsze aby móc później lepiej docenić te cudowne. ;]
Może coś w tym jest... Ale w chwili cierpienia ciężko jest sobie uświadomić, że teraz cierpie by potem móc docenić te piękne, które nastaną
Tęsknota umacnia związki.. scala je w jedno.. pozwala uświadomić sobie jak bardzo jest ważna dla nas ta druga osoba.
Dołączył: 26 Mar 2006 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: z piękna kraina :D
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 16:18
Królewna_Lufka, HEh dzięki za znalezienia byka, ale pisałem szybko a później musiałem uciekać i nie sprawdziłem:)
A co się tyczy tematu to uważam , że w jakiś sposób tęsknota umacnia związek, brak drugiej osoby uświadamia nam jeszcze bardziej jak bardzo ją kochamy, oczywiście tęsknić za kimś kto odszedł to już całkowicie inna sprawa. Wtedy nie tylko tęsknimy ale i cierpimy, gdyż ta osoba już do nas nie wróci.
Ale ktoś kiedyś powiedział, że cierpienie sprawia nam ból, ale jednocześnie dzięki niemu stajemy się silniejsi, potrafimy Sobie radzić w trudnych sytuacjach.
Hmmm :co: co pomaga nam w tych trudnych chwilach: mi osobiście słuchanie muzyki, oglądanie zdjęć czy spacer. :papa:
Kiedy nie ma Ciebie,
Smutno płynie czas.
Nie ma gwiazd na niebie,
Nawet księżyc zgasł,
Ciągle pada deszcz,
Wolniej krąży ziemia,
Płaczą gałęzie drzew.
Kiedy Ciebie nie ma,
Smutek pada cieniem
Na pola i lasy.
Kiedy nie ma Ciebie,
Nie ma Twoich słów,
Tylko są marzenia.
Kiedy ujrzę Cię znów? :oczami:
_________________ Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.
piterr27, nie ma problemu
sama nie jestem jakaś bardzo dobra z ortografii a innych poprawiam :rotfl: ale ciii
ogólnie błąd popełniany w 'w ogóle' bardzo mnie irytuje nie wiem dlaczego akurat ten ale tak jest. Bardzo wielu ludzi pisze to źle i moze dlatego a przeciez to nie jest trudne do zapamiętania
Przypomniało mi się jaki widziałam najgorszy błąd ortograficzny w życiu który jednocześnie mnie rozbawił jak i zirytował a mianowicie 'z kont' :przestraszony: oczywiscie wypatrzone na Czaterii:D
piterr27 napisał/a:
Ale ktoś kiedyś powiedział, że cierpienie sprawia nam ból, ale jednocześnie dzięki niemu stajemy się silniejsi, potrafimy Sobie radzić w trudnych sytuacjach.
Dołączył: 26 Mar 2006 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: z piękna kraina :D
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 12:18
Królewna_Lufka, dzięki za wypracowanie skupmy się jednak na temacie więc :peace:
TĘSKNOTA
Tęsknie dziś samemu
Ciebie znów tu nie ma
płaczę i rozmyślam
w obłokach cierpienia
Mówisz - przecież wrócę
po co ronisz łzy?
A Ty tego niewiesz
że ja jestem zły
Pusta droga moja
jak gwieździste niebo
żal, smutek i trwoga
kogoś samotnego
Tęsknota :
smutek i radość
jak dwóch serc bicie
Zakochane łabędzie
na całe życie.
podoba się ???
:ok:
_________________ Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.
piterr27, oczywiscie sie wie hyhy :rotfl:
ale ja to tak mam, że zaczynam o jednym dalej mówie o czymś zupełnie innym a kończe na jeszcze innym temacie :hahaha: taka moja wada mała
gadaaaaanie
a co do wiersza: boski.. ostatnia zwrotka..ah uuuuuuu rozpłynęłam się.
cudne te wiersze piszesz. bo to Twojego autorstwa ma się rozumiec?
Dołączył: 26 Mar 2006 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: z piękna kraina :D
Wysłany: 28 Lipiec 2006, 13:09
Tak wiersze są mojego autorstwa Kiedy nie ma Ciebie....... ten nie jest mój, TĘSKNOTA ale nie ten Asnyka
Cytat:
Tęsknota :
smutek i radość
jak dwóch serc bicie
Zakochane łabędzie
na całe życie.
podoba się ???
jak najbardziej mój pisany pod wpływem chwili, poprostu było mi smutno i napisałem , no i ten z innego tematu zaraz napiszę jaki....
** Dodano: Pią 28 Lip, 2006 **
Kochać też jest mój pozatym chciałbym napisać , że te dwa wiersze które napisałem KOCHAĆ i TĘSKNOTA powstały gdy tęskniłem za kim to niepowiem.....pozdro :padam:
** Dodano: Pią 28 Lip, 2006 **
Piszę głownie pod wpływem chwili jakiegoś zdarzenia, gdy jest mi smutno albo gdy wracają wspomnienia , piszę co czuję jak postrzegam życie, jak widzę uczucia w sercu schowane skrycie:) wszystko zapisują na kartce albo w telefonie. pa
_________________ Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.
Hmm... niestety, ale będę się powtarzać po Was... bo inaczej się raczej nie da..
Jak dla mnie tęsknota to piękne, chociaż czasem bardzo bolesne uczucie.. Tęskniąc pokazujemy i udowadniamy, że na kimś nam zależy. Tęskniąc czasem nie wiemy co ze sobą zrobić.. czasem nic nam się nie chce.. chcielibyśmy tylko, żeby nasza druga połówka była teraz z Nami.. chcielibyśmy przerwać to uczucie tęsknienia.. móc się przytulić do ukochanej osoby, nie tęsknić.. Ale czasem niestety sie nie da
Tęsknotę można podzielić na wiele rodzjów (tak jak Gosia napisała).. tęsknota za kimś z kim jesteśmy i za kimś kogo już nie ma.. Pierwszy rodzaj to takie wyczekiwanie na kolejne spotkanie, bo wiemy, że z ta osobą się zobaczymy, przytulimy się do niej, powiemy coś miłego do uszka.. w głębi duszy cieszymy się tęskniąc. A drugi rodzaj tęsknoty to już zupełnie coś innego, coś o wiele mocniej trafiającego w nasze serce.. Tak jak Piotr napisał
piterr27 napisał/a:
Wtedy nie tylko tęsknimy ale i cierpimy, gdyż ta osoba już do nas nie wróci.
i niestety to cierpienie jest o wiele mocniejsze niż tęsknota.. to jest po prostu straszne uczucie :placze: ja od ponad roku żyję w takim cierpieniu.. czasem nawet i teraz w to nie wierzę, nie dochodzi czasem do mnie, że już nigdy nie zobaczę najbliższej mi osoby
Jest w sumie jeszcze takie tęsknienie za szczęściem, a konkretnie za znalezieniem swojej drugiej połowy. Jesteśmi sami, czasem jest nam tak źle, że marzymy, by jak najszybciej się to zmieniło.. Chcielibyśmy mieć przy sobie ukochanego/-ą ale nie jest nam to jeszcze dane Ja miałam taki okres czasu.. byłam sama prawie 1,5 roku, jak złapałam dołka to kompletnie nic mi się nie chciało, mogłam przespać cały dzień, wolałam to niż siedzieć i myśleć, użalać się nad sobą.. tęskniłam za szczęściem, za kimś kogo nie było..
Z natury jestem taką osobą, że na wszystko potrzebuję czasu..nawet na to, by za kimś porządnie zatęsknić. Nie mam tak, że poznam kogoś, kilka spotkań i już strasznie tęsknię. Mi wszystko z czasem przychodzi (nie mówię o czasie w sensie 5 lat, tylko z jakiś miesiąc czy ciut więcej ). W sumie może i to dobrze. Ktoś mi powie że tęskni za mną.. ale ja nie powiem tego jeśli tak nie czuję, a kłamać i rzucać słowa na wiatr to odpada. Nie potrzebuję dużo..wystarczy, że ktoś mnie mocno przytuli i tyle. I mogę tak stać czy leżeć przytulona 24h/dobę.
Jak sobie radzę z tęsknotą? Czasem sobie nie radzę Ale ogólnie staram się o tym nie myśleć, staram się zająć byle czym, żeby czas zleciał szybciej. To chyba najlepszy sposób
piterr27 napisał/a:
:) podoba się ???
śliczny
piterr27 napisał/a:
powstały gdy tęskniłem za kim to niepowiem....
chyba się domyślam...
No nic.. Dobra to tyle..takie pierdoły popisałam, ale wybaczcie, nie mam weny...
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Jest w sumie jeszcze takie tęsknienie za szczęściem, a konkretnie za znalezieniem swojej drugiej połowy. Jesteśmi sami, czasem jest nam tak źle, że marzymy, by jak najszybciej się to zmieniło.. Chcielibyśmy mieć przy sobie ukochanego/-ą ale nie jest nam to jeszcze dane
echś.. masz racje.. o tym zapomniałam To też bardzo boli... Na pewno nie tak bardzo jak drugi rodzaj ale boli.. Niestety w takiej chwili jesteśmy bezradni.. bo niemożęmy nic zrobić.. no oprócz znalezienia 2 połówki
Dołączył: 26 Mar 2006 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: z piękna kraina :D
Wysłany: 1 Sierpień 2006, 22:57
Gosiaczek:P, hmmm tesknić za szczęściem ciekawa sprawa Ja chyba raczej nie tęskniłem za tym a za kimś kogo mógłbym miec blisko Siebie, bo to chyba największe szczęście cio?? czy mozna tesknic za czyms materialnym nie raczej nie, to takie ulotne przeciez , tesknic za kim kto odszedł owszem i to bardzo wiem cos na ten temat ale nie chce go tu poruszac
_________________ Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.
Ja chyba raczej nie tęskniłem za tym a za kimś kogo mógłbym miec blisko Siebie, bo to chyba największe szczęście cio?? czy mozna tesknic za czyms materialnym nie raczej nie, to takie ulotne przeciez
a kto tutaj mówi o rzeczach??? miałam na myśli tęsknote za brakiem tej drugiej połówki.. po prostu za "byciem" z kimś..
a kto tutaj mówi o rzeczach??? miałam na myśli tęsknote za brakiem tej drugiej połówki.. po prostu za "byciem" z kimś..
dokładnie to samo miałam na mysli pisząc posta wyżej Czasem takie wyczekiwanie jest straszne, męczące.. czasem nawet juz traci sie nadzieję, że coś się zmieni, na lepsze.. żyjemy, że tak powiem wegetując i przychodzą takie myśli, w których nawet wątpimy w siebie, we własne ja.. czujemy sie jacyś inni, i zadajemy sobie pytania typu "dlaczego jestem sam/a? czemu ja? co ze mną nie tak?".. takie to dziwne może, ale jednak prawdziwe..
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
Czasem takie wyczekiwanie jest straszne, męczące.. czasem nawet juz traci sie nadzieję, że coś się zmieni, na lepsze.. żyjemy, że tak powiem wegetując i przychodzą takie myśli, w których nawet wątpimy w siebie, we własne ja.. czujemy sie jacyś inni, i zadajemy sobie pytania typu "dlaczego jestem sam/a? czemu ja? co ze mną nie tak?".. takie to dziwne może, ale jednak prawdziwe..
to jest na prawde straszne.. takie chwile cięzko jest przetrwac.. szczegolnie gdy nie ma sie czym zajac.. albo kiedy widzi sie wokol siebie same szczesliwe pary.. mysli sie wtedy tylko o jednym.. " czemu ja nie jestem szczesliwy/-a ? Co robie zle?? Gdzie popelniam blad?? " POjawia sie wtedy mnostwo pytań.. a zero odpowiedzi..
Dołączył: 26 Mar 2006 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: z piękna kraina :D
Wysłany: 6 Sierpień 2006, 10:36
Gosiaczek:P, pisząc, że tęsknimy za pewnymi rzeczami nie miałem na myśli że tak robimy ( ani że Ty tak robisz ) poprostu napisałem jak to niektórzy traktują przedmiotowo niektóre sprawy i osoby zresztą też to jest podłe niestety , ale w takich czasach niestety trzeba nam żyć.
Gosiaczek:P,
Cytat:
to jest na prawde straszne.. takie chwile cięzko jest przetrwac.. szczegolnie gdy nie ma sie czym zajac.. albo kiedy widzi sie wokol siebie same szczesliwe pary.. mysli sie wtedy tylko o jednym.. " czemu ja nie jestem szczesliwy/-a ? Co robie zle?? Gdzie popelniam blad?? " POjawia sie wtedy mnostwo pytań.. a zero odpowiedzi..
ale czasem mozna coś zrobić i odpowiedzieć Sobie na niektóre pytania Gosiu, nie zawsze wina leży po jednej stronie. Ja uważam że najważniejszą rzeczą jest to, aby zaakceptować swoją własną osobę i swoje życie, potem dopiero szukać kogoś innego, a nie na odwrót. W tym zdaniu abstrachuje od kogo kolwiek bo znów mi się dostanie
_________________ Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.
ale czasem mozna coś zrobić i odpowiedzieć Sobie na niektóre pytania Gosiu, nie zawsze wina leży po jednej stronie.
Nie łatwo jest odpowiedziec sobie na niektore pytania.. czasem na wiekszosc nawet nie da sie odpowiedziec.. bo nie zna sie odpowiedzi.. albo jej poznanie jest po prostu nie mozliwe..