Dołączył: 15 Mar 2006 Otrzymał 33 piw(a) Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 12 Październik 2006, 20:10 Topielec w zbiorniku Bugaj
Wczoraj Piotrkowscy strażacy wydobyli zwłoki mężczyzny ze zbiornika Bugaj. Informację o zdarzeniu przekazał dyż. Policji. Zadysponowano dwa zastępy z JRG KM PSP oraz zastęp SLRW z OSP KSRG Piotrków Tryb. Działania zastępów polegały na wydobyciu topielca unoszącego sie w toni wodnej Jeziora ,,Bugaj\" przy pomocy bosaka i linki. Na prośbę Policji nurkowie pod kierownictwem st. kpt. Andrzeja T. przeszukali dno zbiornika w rejonie odnalezienia zwłok w celu odszukania ewentualnych przedmiotów należących do ofiary utonięcia. Przedmiotów związanych z denatem nie odnaleziono, natomiast wydobyto zatopiony plecak z dokumentami osoby trzeciej, który zabezpieczyła Policja. Śledztwo w tej sprawie prowadzi KM Policji w Piotrkowie Tryb. pod nadzorem prokuratury.
Ehh.... normalnie wiedziałam, że prędzej czy później właśnie w tym miejscu ktoś się utopi.. Pamiętam jak kiedyś z SiS i Jej Pawłem byłam na Słoneczku, wracaliśmy potem tamtędy, bo szliśmy na busa, i jakieś gówniarze (nawet jedna dziewczyna taka mądra tam była) skakali z tej tamy na główke Ta dziewczyna też... normalnie aż strach było na to patrzeć.... Ale tak to już jest niestety, część młodzieży zbyt lekceważąco podchodzi do własnego życia a potem są właśnie takie skutki jak w przypadku tego topielca, którego znaleziono. Tylko dziwi mnie to, że nurkowie znaleźli plecak osoby trzeciej, tylko ciekawe czemu...
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
i jakieś gówniarze (nawet jedna dziewczyna taka mądra tam była) skakali z tej tamy na główke Ta dziewczyna też... normalnie aż strach było na to patrzeć....
widzisz swojego czasu i również ja tam się kapałem i skakałem na główke do wody. I dlam nie wydaje się to być normalne.
A tutaj nie wiadomo dokładnie kto jest tym topielcem, bo równie dobrze może nim być bezdomny który był pod wpływem alkocholu i przeleciał przez barierke a ,że był na tyle pijany nie był w stanie isę sam z niej wydostać i utonął. Ale to jest gdybanie...
Dziwi mnie fakt,że zwłoki pływały na wierzchu... to oznacza,że płuca nie były zalane woda i w krwi musiało być dosyć tlenu aby utrzymać ciało na powierzchni.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Wiek: 24 Dołączyła: 08 Mar 2006 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 13 Październik 2006, 14:53
No cóż można tylko snuć domysły kto to był i dlaczego utonął ale mnie też dziwnym wydaje sie fakt tego plecaka bo to chyba dość niecodzienny zbieg okoliczności...
raczej nieczesto znjduje się plecaki czy inne tego typu rzecy na dnie jeziora w miejscu znalezienia topielca , zwlaszcza gdy nie należą do niego samego...
a co do tego plywania na wierzchu to jest czaswem tak ,że topilcy po jakimś czasie ( nie wiem dokladnie) wynurzaja sie z wody... ale to nie jest na bank tylko tak ze slyszenia.
Podzieiajac zdjecia tej tamy zastanawiam się jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym i kąpać sie w takim miejscu... ale może ja histeryzuję bo jestem uczulona na takie miejsca i ogolnie kąpiele w niedozwolonych miejscach- a to chyba do takich należy?
_________________ koniec i bomba a kto czytał ten trąba
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach