Gdzieś już kiedyś widziałam ten wiersz. hmm.. śliczny jest... czysty romantyzm :oczami: aż chciałoby się takie cudne słowa słyszeć dzień w dzień od ukochanej osoby..
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
agnieshka17 czytałam to kiedyś.. to jest piękne.. :(:( a zarazem takie nierealne:( kazdy z nas .. bedac w jakims związku,będąc zakochanym myśli że usłyszy takie słowa.. niektórym się to udaje..innym nie.. ale nie zmienia to faktu że słowa te są piękne,pełne romantyzmu.. pozostaje nam marzyć o takich słowach..
Wiek: 24 Dołączyła: 08 Mar 2006 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 11 Marzec 2006, 15:35
piekne slowa musze przyznac ale tak jak bylo powiedziane nierealne bo nieczesto sie je slyszy.... loudzie jakos odeszli od pieknych wyznan.... wena nachodzi ich tylko w walentynki i gdzies na 2 dni przed.... to smutne.... czyzby ludzie zapomnieli jak kochac i okazywac uczucie? czy poprostu popadaja w rutyne i kiedy juz sa z kims to wydaje im sie ze sa juz na mecie wyscigu i nic nie trzeba robic.... a to blad bo nalezy pamietac ze kazdy nie pielegnowany kwiat kiedys umiera....
_________________ koniec i bomba a kto czytał ten trąba
Ozer, ładny wierszyk a co do ślubu to czujemy się wszyscy zaproszeni :hyhy: prawda ludki :luka:
_________________ "Szczęście jest jak motyl...
Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda Ci się...
Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu"
drow(ka), nie wszyscy zapomnieli... ja swojego czasu nie szczędziłem takich słów, bo wiem,że kobiety uwielbiają jak im śie mówi takie rzeczy a tym bardziej mnie to również sprawiało przyjemność. Jak uważam,że o kobiete nalezy zabiegać zawsze i pod każdym względem... Ale i czasami to nic nie daje...
Ok to może tak ja coś napiszę, będzie to troszkę dłuższa poezja mojej koleżanki Kasi, zajmuje się pisaniem wierszy hobbistycznie a o to jeden z nich jego tytuł to :Pocałunek"... Miłego czytania... Kasiu :kiss:
Roziskrzone gwiazdy w Twoich oczach – to wspomnienie, które żyje i powraca wirażem pragnień. Kiedy stajesz w drzwiach, zaglądam w Twoje oczy, tam znajduję odpowiedzi na moją tęsknotę? Błogi spokój pomieszany z pożądaniem tworzy barwę Twojego pocałunku. Muskasz mnie delikatnie na powitanie i sprowadzasz wirujący taniec do mojego wnętrza. Twoje usta tak doskonale wiążą się ze wstęgą moich ust, falując w rytm umiłowania. Delikatny pląs spragnionych, idealnych warg zatrzymuje czas. Słodycz maluje bliskość, bliskość odkrywa istotę Ciebie i mnie. Jestem, bo jesteś TY, Twój uśmiech ubiera mnie w zapomnienie. Tworzysz mnie dotykiem w rytm splatających się dłoni na przemian z rozkoszą czułości. Upojenie rozświetla moją i Twoją postać, tworząc zaklęte kręgi. Kalejdoskop fantazji spleciony z otoczeniem zamienia się w akompaniament duszy. Zatapiam się w Twoich źrenicach, odnajdując w nich uwielbienie. Twoje oczy zmywają wszelkie rozterki, a w ich spojrzeniu odnajduję troskę. Zapadam się w oknach Twojej duszy, odnajdując Ciebie i oddaję się ciałem, umysłem, emocją. Pochłaniam Twój oddech – jak ambrozją delektuję się nim i rozkwitam zorzą oddania. Posmakiem niedosytu wzmagam pożądanie niebiańskich pieszczot rzeźbionych dłonią. Zapach, zmysł, dotyk – jak girlandy unoszą się w subtelność odurzenia. Iskry ozdabiają Ciebie i mnie, zbieram je w naszyjnik uczuć, oplatam liliami i bluszczem więzi. Głosem unosisz mnie ponad rajskie ogrody w zaczarowanym świecie Naszych spełnionych przeżyć... Wtulona w Ciebie odnajduję siebie i płynę w ognistej przestrzeni. Szeptem wrażliwych westchnień zamykam Ciebie i mnie w tęczy rozkoszy. Rozkołysana wirem intymnego upojenia, wchodzę na szczyty krzyku. Jestem Twoim dopełnieniem. Jesteś moim istnieniem. Morze błogości rozkręca karuzelę energii. Dziki taniec serc splata się z pulsującym drżeniem warg. Spełnienie miesza się z nostalgią chwil, które czekają u bram. Spragnieni bez końca w gąszczu chwil odnajdujemy sens życia...
Cofam się o krok, w zadumanym uśmiechu daruję Ci siebie. Spoglądam na Twój profil, odnajdując przeszłość przeplataną wiernością, bezgraniczną troskliwością. Koronkową tkaniną istnienia chciałabym otulić siebie i Ciebie. W niej odnajdziesz złote nitki szczęścia i drogocenne perły łez. Razem utkaliśmy ten gobelin natchniony sztuką, jakim jest życie. Wielobarwne chwile na zawsze pozostaną wyhaftowane w naszej pamięci.
Składam na Twoich ustach pocałunek, a w nim blask miłości za wszystkie chwile: Twoją obecność, wsparcie, Twoje zmęczenie, oddanie i herbatę z cytryną.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Wiek: 24 Dołączyła: 08 Mar 2006 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 11 Marzec 2006, 19:24
rzeczywiscie jest to bardzo ladne i godne docenienia..... sama bym cos zaprezentowala ale nie jestem osoba na tyle otwarta zeby sie tym dzielic.....
ale wracajac do wiersza tak jak juz wspomnialam piekne slowa jak mniemam plyna z glbi serca... ale maja wartosc tylko wtedy gdy jak bylo powiedziane ktos "jest dopelnieniem".
DJ Neo napisał/a:
Jak uważam,że o kobiete nalezy zabiegać zawsze i pod każdym względem... Ale i czasami to nic nie daje...
bardzo sie ciesze ze tak uwazasz chociaz z bolem musze przyznac ze ostatnie zdanie jest bardzo prawdziwe:( to czesto nic nie daje i wielu ludzi nie jest wartych uslyszenia takich slow.... ale coz w naszym swiecie nic nie jest idealne wiec pozostaje mi zyczyc tylko tego zeby kazdy z nas mial taka osobe ktora na takie slowa zasluguje i ktora biorac wiele ze zwiazku daje w zamian tyle samo milosci
_________________ koniec i bomba a kto czytał ten trąba
Własnie jest ąż za bardzo prawdziwe ja miałem okazję przekonaćsie na własnej skórze jak to jest, robić wszystko dla drugiej osoby... stawałem na głowie aby było ok. nie otrzymywałem nic w zamian ani dziekuje ani słowa kocham.... Jedyne co było dane mi usłyszeć to to,że "Najpierw licze się ja, a potem zobaczymy" - nie poddałem się gdy to usłyszałem Walczyłem dalej... ale zakończyło się to moją kleską....
Z cała tą poezją jest tak,ze opisuje ona to czego pragniemy do co jest niedoścignione w życiu...i bardzo trudne do osiągniecia. :zalamany:
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
ech..:( :cry: poezja miłosna jest piękna.. ale dlaczego tak bolesna.. i tak nieprawdziwa??:( Neo to co zamieściłeś jest piękne.. doskonale oddaje stan człowieka w takiej chwili.. czytając. tęskni się za tym.. ... ech..
drow(ka) napisał/a:
wielu ludzi nie jest wartych uslyszenia takich slow
masz racje.. świętą racje.. są ludzie którzy nie zasługują na takie słowa.. są ludzie,którzy "bezczeszczą" te słowa.. wypowiadając je."ot tak.." po czym nagle stwierdzają,że już tego nie ma.. to bez sensu.. Neo.. skad ja to znam... robić wszystko dla drugiej osoby.. ja tez robiłam wszystko.. fakt.. otrzymywałam w zamian szczęście.. ale co z tego.. jak potem ugodzono mnie w samo serce... ech...:( :cry:
Czytalem sobie osttanio wiersze rózne na necie nie tylko te mówiące o miłości, 95% tych miłosnych wierszy mówi o rzeczach niedoścignionych które osiągaja tylko nieliczni.
Czym,że jest miłość ?
Czemu bez niej nie możemy zyć ?
Czemu bez niej noc traci blask ?
Taka moja mini poezja , chociaż niewiem czy mozna to tak nazwac.
_________________ Po co upadamy? Po to, abyśmy nauczyli się podnosić.
Czym jest miłośc... to bardzo trudne pytanie które od wieków zadaje sobie wielu ludzi.. Wydaje mi się,że jest ona czymś pięknym,co łączy dwoje ludzi,spaja ich w jedną całośc,co pozwala im przetrwać nawet w najgorszych sytuacjach,co daje im chęć do życia,co sprawia,że chcą przeżywać wspólnie każdą chwilę,cieszyć się sobą nawzajem itd:)Reszte dopowiedzcie sobie sami;)
a czemu nie możemy bez niej żyć?? Hmm bo jesteśmy stworzonkami,które potrzebują uczucia.. po prostu.. pozatym.. jest ona skarbnicą siły.. bo czyż dla miłości nie zrobimy wszystkiego?? czyż nie jesteśmy w stanie.. z miłości.. nawet pozowlić osobie,która kochamy odejść do kogoś innego,z kim będzie szcześlliwa?
Czemu bez niej noc traci blask?? Bo miłość jest czymś magicznym,czymś pięknym,niepowtarzalny wręcz kosmicznym....
Wiek: 24 Dołączyła: 08 Mar 2006 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 20 Marzec 2006, 10:25
ja mam obecnie szczescie i jestem w szczesliwym zwiazku ktory mam nadzieje nigdy sie nie skonczy.... co do tego czym jest dla mnie molosc to powiedziala bym ze jest dla mnie swiatlem ktore oswietla mi droge w zyciu.... czasem ma smak cukierkow :d ale czasem jest bardzo gorzka..... ale na tym plega w zyciu nie ma nic idealnego wiec i milosc nie moze byc doskonala. jedyne co miozna zrobic to starac sie zblizyc ja do doskonalosci na tyle na ile mozemy.... kochac to wspaniale uczucie ale najpiekniej jets kochac z wzajemnoscia.
nie moge zniesc ludzi ktorzy nieszanuja tego co maja i szafuja tym jak zakupami z biedronki.... milosc trzeba szanowac bo jezeli sie jej nie szanuje to moim zdaniem tacy ludzie nigdy juz nie powinni takiego uczucia doswiadczyc....
_________________ koniec i bomba a kto czytał ten trąba