Z lekka mroczny wiersz ... Trochę mnie przeraża, ale całkiem dobrze oddaje atmosferę i uczucia ... Jak dobrze rozumiem to podmiot liryczny [czy jak to się tam zwie] myśli o samobójstwie. Tylko zastanawia mnie skąd się wzięła krew w tej szafie. Masz może coś z pogodnej twórczości?
_________________ .nie wszystko co pozytywne jest realne. ;|
Jak dobrze rozumiem to podmiot liryczny [czy jak to się tam zwie] myśli o samobójstwie. Tylko zastanawia mnie skąd się wzięła krew w tej szafie.
Nie tyle myśli o samobójstwie, co popełnia je i umiera. Bohater wiersza tnie się nożem siedząc w szafie. Niestety nie mam nic pogodniejszego, ale wkleje następny:
Umieram co noc
by rodzic sie co ranek
Z usmiechem na twarzy
przywdziewam smierci wianek
Kiedys przyjdzie taka noc
ze dzień juz nie nastanie
Popłynę jak przez Styks
po śmierci oceanie
Popłynę na dno
do odchłani piekieł
A serce wyrwane
we krwi złoże- na pół rozerwane
Duszę zaś swą na dnie piekła spale
i umrę... odtąd nie będzie mnie
Ani tu, ani nigdzie...
Nie bedzie mnie już wcale.
Napisany tego samego dnia co tamten, czyli 4listopada 2005 kilka minut po północy.
_________________ Szatan widzi wszystko.... żyj tak, aby oglądał z zainteresowaniem! ;]
Ja wolę te Twoje wiersze odczytywać jednak nie w taki dosłowny sposób, że podmiot liryczny się zabija i myśli o śmierci ale że chce zabić całe zło, które go otacza, zapomnieć o przykrych chwilach i rozpocząć nowe życie... Przynajmniej z takim myśleniem łatwiej mi się to czyta Bo ten kolejny wiersz, który wkleiłeś wygląda na pisany w kompletnym załamaniu czy zdesperowaniu ..
_________________ .nie wszystko co pozytywne jest realne. ;|
te wiersze są jak dla mnie super.. jak bym czytała jakiś wiersz który omawia się u mnie w szkole na lekcjach.. Aga ma racje.. te pierwszy wiersz tworzy atmosferę grozy która przenika odbiorcę aż do kości.. Idealnie oddaje to co czuje podmiot liryczny.. ból.. strach... rozgoryczenie.. wszechobecna jest chęć śmierci.. jest przerażający.. słowa " z nożem w ręku siedze" podkreślają to, że podmiot liryczny jest zdesperowany.. rozgoryczony.. podkreślają też groze.. strach.. Dużo jest też czasowników.. co sprawia, że ten wiersz jest dynamiczny... Co do drugiego wiersza.. wydaje sie byc bardziej pogodniejszy.. moze dlatego ze nie ma tam tak wielu elementow ktore wywołują grozę. .ten drugi jakos tak do mnie nie przemawia.. jak ten pierwszy.. nie wiem czemu.. Tak więc suma sumarum.. obydwa wiersze są na prawdę dobre, ale (nie wiem z jakich przyczyn) pierwszy podoba mi się o wiele bardziej...
Bo ten kolejny wiersz, który wkleiłeś wygląda na pisany w kompletnym załamaniu czy zdesperowaniu ..
Nie, nie było tak źle jak wygląda. Nie chlastałem się nożem przy żadnym z moich wierszy. Dziękuje wszystkim za pochwalne słowa krytyki. Taki jeszcze na pożegnanie...
Nie wierzę już w nic
Nie wierzę w Boga
W Anioły i w Szatana
Nie wierze w piekło i niebo
W to, że jest tam jakaś brama
Nie wierzę w Boga
Który krwawe żniwo zbiera
Nie wierze zmysłom
Kiedy ktoś mną poniewiera
Nie wierzę w Boga
W księżyc i komety
Nie wierzę w słowa
Kiedy mówią je kobiety
Nie wierzę w Boga
W nic co nas otacza
Nie wierzę w los
Co przyszłość nam wyznacza
Nie wierzę w Boga
Kiedy z oczu płyną łzy
Nie wierzę już w nic
Gdy odchodzi ktoś Taki jak Ty
26.07.06. A.B.
_________________ Szatan widzi wszystko.... żyj tak, aby oglądał z zainteresowaniem! ;]
echś.. też śliczny.. tylko znów bardzo smutny.. podmiot liryczny nieustannie podkreśla, że nie wierzy w Boga.. dlaczego??? Bo odeszła od niego prawdopodobnie kobieta... z tego powodu przestaje wierzyć we wszystko co go otacza: w los - który mu ją zabrał, w słowa które wypowiadała.. i wreszcie w Boga.. bo jak onmógł sprawć że ona odeszła.
kaczy, powiem tak...nie bede Cie zachwalac bo możesz popaśc w samouwielbienie ale wiersz który napisałeś mówi sam za siebie
podmiot liryczny w każdej zwrotce podkreśla że nie wierzy w Boga ponieważ prawdopodobnie zraniła go kobieta, która odeszła. Przestał wierzyc swoim zmysłom, słowom kobiety, losowi który wyznacza droge a najogólniej mówiąc w NIC bo własnie ona odeszła
smutny a zarazem przepiękny wiersz jesli sam go napisałeś to z całego serca Ci gratuluje :placze:
Dołączył: 26 Mar 2006 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: z piękna kraina :D
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 12:00 Piekelna twórczość
Smutne ale prawdziwe te wiersze krzykliwe Pozdro :padam:
_________________ Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach