Kilka miesięcy temu prezydent miasta podjął decyzję, by na przejściach dla pieszych zamontować specjalne doświetlenie ledowe.
„Lampy ledowe dają jaśniejsze światło niż tradycyjne lampy sodowe. Ich światło jest białe i kierunkowe, a nie żółtawe i rozproszone. Co więcej, jest to oświetlenie energooszczędne, a więc przyjazne środowisku i portfelowi właściciela” – mówi Marek Chrzanowski, prezydent Bełchatowa
Na początku wytypowano kilka przejść, by sprawdzić jak tego typu oświetlenie sprawdza się w praktyce. „Zadowoleni byli kierowcy, bo lepiej widzieli przechodniów, pozytywne opinie słyszałem od pieszych, którzy czuli się pewniej na przejściach, skorzystało też miasto, bo rachunki za prąd były nieco niższe” – wymienia zalety nowego rozwiązania prezydent Chrzanowski. Trudno się zatem dziwić, że po okresie testów, zapadła decyzja nie tylko o pozostawieniu ledowego doświetlenia w miejscach, gdzie było ono zamontowane pilotażowo, ale o wzbogaceniu kolejnych przejść dla pieszych w tego typu lampy.
Dziś w kilkunastu miejscach w Bełchatowie funkcjonuje już dwa rodzaje ledowych oświetleń. Zamontowane nad przejściem dla pieszych znaki D-6 (informuje o przejściu dla pieszych) wraz z doświetleniem ledowymi diodami znajdują się na ul. Lipowej (w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 4), ul. Wyszyńskiego (skrzyżowanie z Hubala), ul. Edwardów (przy Publicznym Gimnazjum nr 3), ul. Staszica (przy przystanku autobusowym w pobliżu skrzyżowania z ul. Okrzei), ul. Dąbrowskiego (przy SP 1), ul. Sienkiewicza (przy SP 3). Samo doświetlenie, bez znaku drogowego, zastosowano na przejściu dla pieszych przy ul. Dąbrowskiego (przy SP 1), na ul. Staszica ( na wysokości sklepu Kaufland), ul. Okrzei (w szczycie bloku nr 6), na al. Wyszyńskiego (w pobliżu skrzyżowania z ul. Paderewskiego), w pobliżu skrzyżowania ul. Wojska Polskiego z ul. Kolejową i dwa na ul. Kościuszki.
Koszt zakupu i montażu lamp to 50 tys. zł.