Władze Bełchatowa toczą nieustanny bój o obwodnicę północną Miasta. „Ciągle bombardujemy Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, naszych posłów i senatorów oraz wojewodę łódzkiego Jolantę Chełmińską pismami, pytaniami i ponagleniami w tej sprawie.
Muszą zrozumieć, że obwodnica Bełchatowa to warunek płynności komunikacyjnej w naszym mieście” - mówi Marek Chrzanowski, prezydent Bełchatowa.
Wiele wskazuje na to, że starania miasta przynoszą pożądane rezultaty. Grunty pod obwodnicę są wykupione, a wniosek o pozwolenie na budowę dla tej inwestycji złożony w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim. Tu jednak zaczęły się schody. „Urząd Wojewódzki wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę i wystąpił z wnioskiem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o uzgodnienie warunków ochrony środowiska” – usprawiedliwiała się Halina Szadkowska, z-ca Dyrektora Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi dodając, że orientacyjny termin uzyskania pozwolenia na budowę to koniec II kwartału tego roku.
Dziś, gdy wskazana wcześniej data jest już za nami, władze Bełchatowa proszą o bezzwłoczną informację o terminie uzyskania pozwolenia na budowę.