Ogólnopolska dyskusja nad ograniczeniem ruchu samochodów szkoleniowych i egzaminacyjnych ciągle pozostaje w zawieszeniu, a popularne ‘elki’ w dalszym ciągu
wzbudzają niechęć przeciętnych uczestników ruchu drogowego.
Kursy na prawo jazdy to jedyny sposób na to, by przygotować się do egzaminu. Jazda pod bacznym okiem instruktora ma nauczyć młodych kierowców samodzielnego prowadzenia pojazdu. Każdy kto ma już prawo jazdy, powinien to zrozumieć. Problem rozpoczyna się wraz z korkami na drodze. Widok kilku samochodów oznakowanych literą ‘L’ działa na wielu kierowców jak płachta na byka. Czy słusznie?
Na spotkaniu samorządowców z przedstawicielami szkół nauki jazdy oraz władzami WORD podjęto problem ruchu samochodów szkoleniowych. Bogusław Kulawiak dyrektor WORD w Piotrkowie Trybunalskim stwierdził, że Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego realizujący program egzaminu, jest w stanie ograniczyć ruch pojazdów egzaminacyjnych na wybranych odcinkach: w rejonie skrzyżowania Kostromska – Słowackiego oraz w obrębie Pl. Kościuszki. Dzięki temu również ośrodki szkoleniowe nie miałyby potrzeby pojawiania się w tych miejscach.
Podstawowym założeniem ośrodków szkolenia kierowców jest nauka poruszania się samochodem. Jest to przedsiębiorstwo, które nie różni się od innych działalności prowadzonych na terenie miasta, dlatego powinno być zaakceptowane.
Każdy z nas chce, by ośrodki szkolenia kształciły dobrych kierowców, ale jak to zrobić bez jazdy po mieście? Nie możemy zapominać, że większe zagrożenie dla uczestników ruchu stanowią niedoświadczeni kierowcy, a nie ‘elki’.
Źle oznakowane skrzyżowania, źle rozwiązana sygnalizacja świetlna, brak płynności jazdy kierowców, nieodpowiednie odległości między samochodami oraz brak zdrowego rozsądku kierujących, to najczęstsze czynniki utrudniające ruch na drogach wymieniane przez piotrkowian.